piątek, 10 stycznia 2014

Mini-mini-minimalistyczny makijaż

Mój codzienny makijaż opiera się ostatnio na zaledwie dwóch produktach.
Na podkładzie mineralnym Lily Lolo (w kolorze warm peach) oraz rózu Apple Everyday Minerals.
To jest dla mnie taki minimalny zestaw, dzięki któremu jestem gotowa do wyjścia.
Podkład Lily Lolo służy mi tutaj zarówno jako podkład jak i korektor.
Ja podkłady mineralne zawsze preferowałam zimą, wtedy na mojej skórze wyglądają najlepiej, czyli są po prostu niewidoczne i trzymają się długo.


Jeśli mam więcej czasu i również ochotę, to robię sobie makijaż rozszerzony. ;)
Maluję rzęsy tuszem Lovely, podkreślam brwi żelowym linerem Vipera, konturuję twarz bronzerem tan Everyday Minerals oraz kładę na usta szminkę Wibo Eliksir. Na zdjęciu nr. 04.


Ostatnim krokiem do pełnego makijażu są już tylko cienie. Taki makijaż wykonuję na co dzień najrzadziej.


U mnie najbardziej sprawdza się na co dzień wersja pierwsza. Taki makijaż jest najszybszy i sprawia, że czuję się dobrze.

A jakie produkty są dla Was must-have w codziennym makijażu?
Robicie codziennie pełny makijaż czy może również stawiacie tylko na wyrównanie kolorytu skóry oraz dodanie sobie trochę świeżości różem?

pa pa :*
megi

29 komentarzy:

  1. Bourjois podklad, pomadka Maybelline Baby Lips tusz Clinique a rozszerzona wersja to cienie Mac, Wibo Eliksir szminka 06 I bronzer Pupa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podstawowy: filtr LRP SPF 50, puder Vipera transparentny :) Rozszerzona - podkład Bourjois, puder Vipera, tusz Kobo, pomadka Maybelline Hydra Extreme

    OdpowiedzUsuń
  3. mój podstawowy makijaż prezentuje się następująco: podkład Maybelline Whitestay UVw kolorze N01, pod oczy korektor Maybelline Affinitone w kolorze 01 Nude Beige, puder to Jadwiga naturalny puder do cery tłustej i trądzikowej. W wersji rozszerzonej swoje miejsce ma bronzer Maybelline Dream Terra Sun w kolorze 02 golden. Do podkreślenia brwi i linii rzęs używam brązowej kredki z firmy Lovely. Rozszerzony makijaż oczu to dodanie cienia Maybelline Color Tattoo 24h w kolorze 35- On and on bronze oraz cienia z Catrice (340 - Ooops...Nude did it again!) w roli rozświetlacza wewnętrznych kącików oczu. Na rzęsy moja ulubiona ostatnio maskara z Rimmel - scandaleyes retro glam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio moją podstawową wersją jest jedynie podkład i cień do brwi, w wersji rozszerzonej udział biorą cień do powiek oraz eyeliner wraz z tuszem, a wersja ekstra uwzględnia ogólne konturowanie :-) Akurat jestem w trakcie przeprowadzki więc max co mogę z siebie dać to wersja nr 2, konturowanie uskuteczniłam jedynie w Sylwestra :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio chodzę zupełnie bez makijażu, czasami pomaluję rzęsy tuszem Lovely lub Max Factor 2000 calorie i nałożę podkład Bourjois Healthy Mix. Ostatni raz pełny makijaż miałam na święta. Najbardziej doceniam brak makijażu, kiedy wieczorem jestem bardzo zmęczona i nie muszę go zmywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To prawda, zmywanie twarzy idzie znacznie szybciej.

      Usuń
  6. Ja ostatnio chodzę zupełnie bez makijażu, czasami pomaluję rzęsy tuszem Lovely lub Max Factor 2000 calorie i nałożę podkład Bourjois Healthy Mix. Ostatni raz pełny makijaż miałam na święta. Najbardziej doceniam brak makijażu, kiedy wieczorem jestem bardzo zmęczona i nie muszę go zmywać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również stawiam na minimalizm. Korektor, puder sypki, róż, kredka do uczu, tusz i błyszczyk. 5 minut i gotowa do wyjścia.
    To mój codzienny makijaż, innaczej czuję się goła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również podłączam się pod takie makijaże :)
    ..bardzo ładny kolor pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio cieni totalnie nie nakładam. Jeśli już to tylko jeden. Bardzo często pierwsza wersja króluje u mnie non stop:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też często idzie tylko jeden cień w ruch, ale najczęściej wystarcza mi właśnie pierwsza wersja. :)

      Usuń
  10. U mnie absolutnym minimum które sprawia że nie czuję się zupełnie przezroczysta jest tusz do rzęs ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie wygląda to niemal identycznie, ale do minimalnej wersji dodaję jeszcze tusz do rzęs :) bez tuszu czuję się naga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też tak miałam. Jakoś z czasem mi to minęło i teraz czuję się jedynie naga, gdy nie mam jakiegoś podkładu i różu. :)

      Usuń
  12. Podstawowy: mineralny krem BB etude house, cień do brwi nyxa (to znaczy zwykły cień, którego ja używam do brwi, ale bez brwi zrobionych nie wyjdę, bo ich nie mam:/), tusz do rzęs (jaki akurat mam)
    Trochę rozszerzony: róż rose gold sleeka
    Bardzo rozszerzony: Paint Pot Maca w kolorze bare study lub rubenesque, korektor collection 2000, kreska cieniem w kremie KIKO albo żelowym eyelinerem bobbi brown
    Bardzo-bardzo rozszerzony: różne wariacje cieniowe (ok, w obrębie bezy, brązów i róży) albo kreski eyelinerowe, rozświetlacz bobbi brown, bronzer CK.

    Zależy od dnia i od czasu i od samopoczucia :) Ale tak, makijaż nawet mini-mini-mimalny zawsze dobrze robi na to ostatnie.

    Usciski megi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w dni pracujące zawsze sobie coś tam narzuce na me lico - nr 1 to tusz do rzęs i cien do brwi, a w dni wolne maluję się sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moj must have od kiedy urodzil sie Tobi to podklad healthy Mix, puder Stay Matt, Kredka do brwi Catrice i maskara Astor Volume Diva, 3 minuty, makijaz gotowy i mozemy isc na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie chodzi, żeby makijaż był jak najszybszy, szczególnie przy maluchach ;) i na tyle wystarczający względem kosmetyków, żebyśmy czuły się dobrze i nie zupełnie nago. :)

      Usuń
  17. Ostatnio mój makijaż ogranicza się do 5 kosmetyków:) Podkładu mineralnego EDM, pudru bambusowego BU, różu mineralnego Rhea, tuszu My Secret Curly Lash oraz pomadki Paese z olejem arganowym nr 48:) Rzadko sięgam po cienie, set do brwi czy eyeliner;)

    OdpowiedzUsuń
  18. podkład Maxfactor serum+foundation, baza i cienie do powiek inglot, tusz do rzęs Wibo albo Ives Rocher, bezbarwny balsam albo pomadka nude, czasami jeszcze róż maxfactor, ale oczy muszę podkreślić koniecznie, jeśli miałabym użyć tylko 2 produktów to podkład i tusz bo mam lichutkie i jasne rzęsy :( Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. podstawowa wersja to korektor, podkład i rozświetlacz, wszystko to mineralne, a minerały mam różne (EDM, Lily Lolo, Annabelle, Amilie), nakładam to co mi pierwsze w rękę wpadnie;) do tego tusz eveline i pomadka wiśniowo-czekoladowa palmer's;) w wersji rozszerzonej jakiś róż, tu królują róże EDM, ostatnio najczęściej w kolorze Ambrosia, i ewentualnie jakiś złoty lub brązowy cień na powieki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam róże Everyday Minerals, Ambrosia też posiadam i lubię. :) Ale po Apple jednak najczęściej sięgam.

      Usuń
  20. Na co dzień maluje się rzadko, jeśli już chce to raczej tworzę pełny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja dopiero od niedawna z wielką przyjemnością wykonuję codzienny makijaż. Moja młodsza córeczka ma już 2 latka, starsza prawie 7 więc najgorętszy okres za nami :). Tak jak napisały niektóre dziewczyny- bardzo ceniłam sobie to, że gdy padałam już z nóg- nie musiałam się bawić w demakijaż :) Teraz takim moim codziennym minimum jest podkład Bourjois HM, róż w musie maybelline, cielista kredka maxfactor, duo do brwi z elfa i tusz maybelline :) Od czasu do czasu dokładam do tego cienie, żelowy eyeliner i jakąś mocniejszą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podkład Lily Lolo jest świetny! Używam w kolorze popcorn. Ładnie wyrównuje koloryt i utrzymuje się bardzo długo, do tego jest praktycznie niewidoczny :) Sama ciekawa jestem ile czasu będę miała na makijaż i czy w ogole... jak urodzi się moje dziecko :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń

weltkarte