piątek, 20 września 2013

Kasienkowe - czyli lalki do przytulania

Na święcie ceramiki w Bolesławcu była jedna budka, która urzekła mnie najbardziej ze wszystkich i faktycznie byliśmy tam kilka razy. Każdego dnia musiałam podejść i zobaczyć jeszcze raz te słodkości. Nie mogłam się oderwać. :D
A była to budka z ręcznie szytymi zabawkami dla dzieci. Dokładnie takimi, jakie kojarzą nam się z dzieciństwem, przytulaniem i reperowaniem miśków.
Są tam nie tylko miśki, ale jak zobaczycie na zdjęciach, masa cudownych innych rzeczy.
Zaczynając od liter, z których można ułożyć imię dziecka, poprzez kotki, jamniki, kończąc na przeróżnych lalkach. Pani, która szyje te zabawki była niesamowicie miła i wraz z córką szyły i sprzedawały te cuda na miejscu.
(Dodam, że ceny były naprawdę niewysokie.;))
Chciałam Wam pokazać, co my wybraliśmy, a co dostaliśmy też w prezencie od przyszłej babci. :) Jednak rzeczy te zostały w Polsce, więc pokażę je dopiero, jak będę na miejscu. ;)

A tymczasem zapraszam do krainy miluśkich zabawek! :D




















Kasienkowe mają też swoją własną stronę TU oraz stronę Facebook.
Patrząc na ten zdjęcia, mam ochotę zamówić jeszcze więcej..jestem totalnie oczarowana tymi rzeczami!

A jak podobają się Wam?

Miłego weekendu.
pa pa :*
megi

piątek, 13 września 2013

Święto ceramiki oraz artystyczne przepaski

Pod koniec sierpnia moje rodzinne miasto obchodziło coroczne święto ceramiki. Parę razy pod rząd mnie tam nie było, więc bardzo się ucieszyłam, że w tym roku miałam okazję tam zagościć. Bardzo lubię naszą bolesławiecką ceramikę, mam też kilka rzeczy, ale z chęcią bym przygarnęła jeszcze więcej. :D
W tym roku było też kilka innych, ciekawych stoisk. O jednym z nich, napiszę już tutaj, a drugi pojawi się w osobnym poście. ;)
Myślę, że za wiele pisać nie muszę, zdjęcia mówią same za siebie. :)) A jest ich naprawdę dużo. ;)


Uwielbiam ten klasyczny motyw. :))

























Objadałam się mini pączusiami oraz ziemniaczkami-chipsami. ;)



Z tego stoiska również bardzo się cieszyłam. Miałam okazję spróbować na co dzień rzadko spotykane suszone owoce.




A wieczorem można było pójść na koncerty, karuzelę lub zobaczyć ciekawą budowę z udziałem ognia. 










Kolejne ciekawe stoisko, to oczywiście budka z biżuterią. :)




Na pamiątkę kupiłam sobie małą drobnostkę, 2 słodkie bransoletki. :)


Nieodłącznym elementem tego święta jest miejsce dla dzieci oraz dla tych, którzy dziecięcą cześć zawsze mają w sobie ;), na którym można dać się pomalować. W kwiateczki lub w motyw ceramiki.
Ostatnim razem wybrałam tę drugą opcję, więc tym razem były to kwiateczki. :)


Dłuższy czas spędziłam na stoisku z przepaskami. Pani wiązała na mojej głowie przeróżne cuda. :)





Opaski te były dostępne w rozmaitych kolorach oraz o różnej szerokości. W środku znajduje się drucik, przez co z łatwością można je układać tak jak się zapragnie.
Można je nosić również na torebkach, bluzkach, na koszulach pod kołnierzykiem. Widziałam to na jednej dziewczynie, miała zrobioną taką różyczkę i tylko ona wystawała z przodu spod kołnierzyka i wyglądało to naprawdę super.
Ja sama zdecydowałam się na dwie opaski i męczyłam je przez następne tygodnie. :)




A tutaj króciutki filmik, na którym Pani pokazała mi jak się robi tego ślimaczka, ehm różyczkę. :))


Razem z opaskami otrzymałam taką małą instrukcję i tam była podana strona bloga. Więc jeśli Wam takie coś również się podoba, to możecie nawiązać kontakt TU. :)

Miłego wieczoru.
pa pa :*
megi

środa, 11 września 2013

Nowa fryzura oraz OOTD w biało-czarne karo

Nareszcie obcięłam włosy!!! :D Marzyłam o tym już wiele tygodni - jak nie miesięcy. W sumie odkąd zauważyłam, że ciąża niestety włosów na głowie mi nie trzyma.
Jednak czekałam z tym cięciem jeszcze do teraz aż wrócę na chwilę do rodzinnego miasta. Bez większego namysłu co będziemy robić, udałam się wczoraj do mojej fryzjerki. :))
Tak ogólnie myślałam tylko o obcięciu na całkiem krótko i pewnie się kiedyś jeszcze na to zdecyduję. A może już niedługo. ;) Moja fryzjerka, która zna moje włosy już od 16 lat również mi poleca fryzurkę bardziej na "chłopaka". Na razie jednak zdecydowałyśmy się na coś, co pozwoli mi się jeszcze trochę włosami pobawić. Już żałuję, że tak długo czekałam z obcięciem! ;)
Kiedyś miałam boba, ale był dłuższy i z prostą grzywką. Wtedy mogłam sobie przez jakiś czas na takiego pozwolić, bo miałam gęstsze włosy niż teraz. Pokazywałam go tutaj.
Teraz mam krótszą jego wersję i jestem niesamowicie zadowolona z nowej fryzury. :D


Ostatnio upodobałam sobie sukienkę w szachownicę i korzystam póki mogę z okazji, żeby ją nosić, bo zarówno ciąża jak i pogoda nie pozwolą mi na częste noszenie takich właśnie rzeczy. ;)
Pochodzi razem z naszyjnikiem z butiku. Do tego noszę zwykłe, czarne legginsy oraz botki kupione we Włoszech.
A na wyjście na zewnątrz pożyczam od mamy kurteczkę.






Jak to u kobiet zwykle bywa, życiowe zmiany zawsze idą w parze z nową fryzurą.
A każda pora jest dobra na zmianę. ;)

Pozdrawiam cieplutko.
pa pa :*
megi

wtorek, 10 września 2013

Weselny makijaż oraz fryzura

Ostatnio byłam w Polsce na weselu u znajomych. Było to pierwsze i raczej już ostatnie wesele w tej ciąży. :)
Na kanale pojawił się filmik ze strojem z tego dnia:



A tutaj wstawiam zdjęcia makijażu, jaki sobie zrobiłam. Trzymałam go w różowej tonacji i myślę, że z powodzeniem może służyć również jako makijaż ślubny. Muszę powiedzieć, że normalnie nie przepadam za różowymi cieniami, ale tutaj miałam wyjątkową ochotę na właśnie taki i bardzo dobrze się czułam w tym makijażu. :)
 

Oto lista kosmetyków, które użyłam:

*fluid matujący Lirene nature matte nr.13
*Gosh korektor w pisaku nr. 01
*róż Inglot w kremie nr. 90 oraz róż Everyday Minerals Apple i bronzer tan
*rozświetlacz Benefit watt's up
*puder Lumiere flawless finish Sand
*baza Urban Decay
*różowy cień Bon Bon z paletki Sleek Candy oraz Cream Soda do rozświetlenia
*cień Kobo 117 w załamaniu oraz cielaczek z paletki Sleek Darks
*tusz Vipera Unlimited Lash
*czarny, żelowy liner Catrice
*moje ulubione rzęsy Red Cherry 747S oraz klej Duo
*farbka do brwi Vipera nr. 03
*szminka Wibo Eliksir nr. 04























Fryzura, jaką sobie zrobiłam, miała być prosta i łatwa w wykonaniu. Miałam na nią zaledwie kilkanaście minut, więc wybrałam taką, która wychodzi zawsze. Wcześniej zakręcone włosy na lokówkę upinałam do tyłu, tak jak chciały się układać i dodałam na koniec opaskę. Prościej być nie może, prawda? ;)
























A już jutro mam dla Was włosową niespodziankę! :D

Dobrej nocy! Buziaki. :*
megi

weltkarte