czwartek, 1 sierpnia 2013

Żelowy mus do twarzy Planeta Organica

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję musu do mycia twarzy marki Planeta Organica.
Swój żel kupiłam na stronie kalina.pl. Mamy tutaj 200ml za 19,99zł.
Jak na kosmetyki P.O. przystało, opakowanie jest solidne i cieszy nasze oczy piękną szatą graficzną. :)


Skład również możecie zobaczyć TU. Jest bardzo bogaty w ekstrakty roślinne oraz olejki.
Konsystencja jest żelowa, dość gęsta, nie przypomina jednak musu. Ale gdy wychodzi z tubki jest tak jakby napowietrzona.
Żel ma żółty kolor i dość intensywny pomarańczowo/cytrusowo zapach.


A teraz do działania. Faktycznie dobrze sobie radzi z demakijażem twarzy, ładnie oczyszcza, odświeża bez uczucia ściągnięcia.
Jednak jest w tym produkcie jak dla mnie dość znaczące 'ale'.
A mianowicie nie nadaje się do mycia oczu. Gdy próbowałam na początku, strasznie mnie piekły i to wręcz bolesne uczucie utrzymywało się niestety dość długo. Więc teraz używam go jedynie do demakijażu twarzy w takie dni, w których nie maluję moich oczu żadnymi cieniami ani nie tuszuję rzęs.
Zapewne już wiecie, że dla mnie w demakijażu najistotniejszą sprawą jest to, abym jednym produktem mogła umyć całą twarz łącznie z okolicą oczu bez potrzeby tarcia i bez podrażnień.
Więc ja do tego produktu już nie wrócę.
Jeśli jednak należycie do osób, które osobno zmywają makijaż oczu, to ten produkt jest na pewno godny polecenia.

Próbowałyście innych produktów do demakijażu z tej serii?

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi



22 komentarze:

  1. Używam go codzienni od dwóch tygodni i mnie też szczypie w oczy, ale akurat u mnie to nie problem :) makijaż oczu zmywam micelem a reszte twarzy tym żelem i tu sprawdza się genialnie

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam do siebie ; http://vanilla-sweetness.blogspot.com/;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze oczy zmywam osobno, ponieważ wszystkie produkty jakie używałam podrażniały mi oczy. Nie spotkałam jeszcze idealnego produktu, którym mogłabym zmyć oczy i twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nagietkowy Alverde był niezastąpiony w tej kwestii. Ciekawa jestem, czy znajdę coś, co mnie tak samo zadowoli.

      Usuń
  4. ja właśnie spotkałam idealny produkt do demakijażu - polecam płyn micelarny z biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mozna zmyc makijaz oczu micelem/plynem do demakijazu a potem umyc twarz zelem...Ja zawsze tak robie, bo zaden zel, nawet najlagodniejszy, nie sluzy moim oczom, zaraz pojawia sie efekt mgly. A szkoda odrzucac zel do mycia twarzy, ktory sluzy naszej cerze - bo to wlasnie cerze ma sluzyc, a nie okolicom oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, ja tak nie lubię. Nigdy nie lubiłam i raczej się z tym nie polubię. :) U mnie mój już niestety wycofany Alverde (nagietkowy) był nie pobicia w kwestii szybkiego, skutecznego i nie podrażniającego demakijażu, zarówno do oczu jak i do twarzy. Nie było ani piekącego uczucia ani zamglenia. :)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam ten żel, nie mam problemu z piekącymi oczami. Od kiedy go używam kondycja mojej cery znacznie się poprawiła, już nie pamiętam kiedy wskoczyło mi coś większego, co najwyżej jakieś maleństwa gdy nadchodzi miesiączka. Jest to jeden z najlepszych rosyjskich produktów jakie miałam. Mam nadzieję, że długo będzie tak działał bo niestety moja skóra dosyć szybko do wszystkiego się przyzwyczaja i muszę zmieniać produkty.
    A jak się czujesz Megi? Pewnie Maleństwo już daje o sobie znać Mamusi. Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Tobie służy. Ja muszę poszukać czegoś innego, co zastąpi mi na 100% nagietkową wersję Alverde. Z maleństwem jest wszystko w porządku. Pomału daje o sobie znać :)) Pozdrawiam. :)

      Usuń
  7. Używam tego żelu i na początku też piekł mnie w oczy, dlatego do demakijażu oczu używałam płynu micelarnego, ale ostatnio (ponieważ też lubię robić demakijaż za jednym zamachem), myję nim całą twarz łącznie z oczami, tylko ostrożnie i jest ok, nie piecze :)
    Podejrzewam, że z inną żelową wersją będzie podobnie, ale dwa pozostałe to chyba mleczka (których nie lubię), więc chyba nie powinny podrażniać oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam mocno zaciskać oczy i wciąż jakoś się dostawał mi do oczu i piekł. :/ Mleczka kiedyś namiętnie stosowałam w takiej samej wersji demakijażu co żele, właśnie wcześniej się nad nim zastanawiałam, ale nie wiem czy się skuszę.

      Usuń
  8. Witaj.
    Postanowiłam do Ciebie napisać ponieważ jesteś skarbnicą wiedzy.
    Jakiś czas temu wykryto u mnie bielactwo. Czy polecałabyś coś. Będę wdzięczna za jakieś porady. Oczywiście u dermatologów byłam.
    pozdrawiam
    ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy produkt jeszcze o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ugrzęzłam u Ciebie przez te recenzje cudów z Rosji, na które właśnie mam "fazę". Zbankrutuję przez Ciebie chyba... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy zrecenzujesz dla nas też chińskie glinki ze skarbysyberii.pl? :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam cerę skłonną do alergii i do mycia i demakijazu używam żel micelarny do mycia twarzy z biedronki - bebauty.

    OdpowiedzUsuń
  13. I wanted to thank you for this special read. I definitely savored every little bit of it and I have you bookmarked to check out new stuff you post....
    Estetik

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj. Czy jest mozlowosc skontaktowania sie z Toba poprzez email ect bo chcialabum dowiedzie sie od Ciebie na temat prowadzenia bloga w Niemczech. Nie chce yak oficjalnie zalatwiac spraw.

    OdpowiedzUsuń
  15. PUSTO TU BEZ CIEBIE! Wracaaaaaaj!

    OdpowiedzUsuń
  16. Droga Megi, czy wszystko u Ciebie w porządku? czy ty i maluszek jesteście zdrowi?? pozdrowienia od ANI :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, też ostatnio zaczęłam się zastanawiać co u mojej ulubionej vlogerki i odkryłam, że masz bloga :) odezwij się jak się czujecie. Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń

weltkarte