wtorek, 11 czerwca 2013

Nowa seria Planeta Organica

W zeszłym tygodniu pojawiła się na stronie kalina nowa linia kosmetyków marki Planeta Organica.
Teraz widzę, że już została trochę wykupiona, kosmetyków było więcej. :)
Ja skusiłam się na dwa nowe produkty, testy jeszcze przede mną. ;)


Jako pierwsze wpadło mi w oko serum antyoksydacyjne pod oczy.


Bardzo podobają mi się te wszystkie wyciągi roślinne, jak i znajdujące się tam peptydy, kofeina, witaminy oraz np. koenzym Q10 czy kwas hialuronowy. Jednak na stronie skład wygląda inaczej niż na opakowaniu, ponieważ na kartoniku lista składników jeszcze wymienia kolejne ekstrakty, przy czym na stronie sprzedawcy skład ten już jest niby skończony. Może był po prostu za długi do wklejenia. ;)



Drugi kosmetyk, na jaki się zdecydowałam, to coś do demakijażu. Nowość Alverde wciąż się u mnie w dm nie pojawiła, a emulsja Lavera dobiega pomału końca, więc skusiłam się na żelowy mus do mycia.
Ta linia ma jeszcze kilka innych produktów do demakijażu, ja jednak biorąc pod uwagę, że makijaż oczu zmywam łącznie z cała twarzą pod wodą, zdecydowałam się właśnie na to. :)
Tutaj skład wygląda na identyczny, zarówno na butelce jak i na stronie.


Cała marka Planeta Organica ma przepiękną szatę graficzną, wizualnie i składnikowo wszystko pięknie się prezentuje.
Jak na razie miałam dwa kosmetyki tej marki, mydło gęste Aleppo oraz balsam turecki, który jeszcze wykańczam. Z obu rzeczy byłam bardzo zadowolona, więc mam nadzieję, że tutaj będzie podobnie. ;)


Przy okazji zamówiłam sobie moje ulubione rosyjskie pasty do zębów jak i na spróbowanie szampon ultra gładkość Eco Hysteria.



A propos jeszcze past do zębów. Będąc w Intermarche na zakupach natknęłam się na taką pastę bez fluoru i kupiłam za 13 zł na spróbowanie. Było kilka różnych wersji, ale jedna z nich jest z fluorem. Ja skusiłam się na tę, ponieważ zaciekawiła mnie w składzie bromelaina i papaina znana z peelingów enzymatycznych. Oraz mam nadzieję, że będzie smakowała bardziej miętowo, ponieważ menthol jest gdzieś w połowie składu. Jeszcze nie wiem jak smakuje, na razie wykańczam dwie pasty indyjskie, o których wkrótce napiszę. :)



Skusiłyście się również na coś z tej serii Planeta Organica? Ja się jeszcze zastanawiałam nad olejkami do twarzy, jednak cena na razie mnie odstraszyła. ;)

Pozdrawiam cieplutko.
pa pa :*
megi

23 komentarze:

  1. Miałam ostatnio serum babuszki agafii i mnie uczuliło :( boję się teraz wszystkich kremów bogatych w wyciągi roślinne.

    a z eco hysteria mam balsam dodający objętości, ale jeszcze nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to nie fajnie. :/ Ciekawe jaki składnik dokładnie.
      Ja wiem tylko, że muszę uważać na wyciągi z ogórka, bo mnie uczulają, ale tak to chyba nic na szczęście. Czasem aloes też potrafi, ale rzadko.

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że są takie nowości, dzięki za cynk:)

    OdpowiedzUsuń
  3. szukam czegoś pod oczy, w chwili obecnej używam oleju arganowego sprawdza się świetnie, nawet rzęsy są grubsze, jest ich więcej, chciałam jednak zaoparzyć się się w jakieś serum albo krem, może się skuszę na ten :))

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo nawet nie wiedzialam, ze nowosci są :) ide obadac calosc asortymentu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie to cos do mycia zplaneta organica- w ogole muszer cos od nich wypróbowac bo nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że pochwaliłaś się tymi nowościami. Zbieram się właśnie do kolejnych zakupów z Kaliny- polubiłam się z szamponem Natura Siberica i muszę zrobić mały zapas :)) Serum pod oczy jest niestety niedostępne. Czy mogłabyś polecić mi jakiś balsam lub masło do ciała z Kaliny, z którego jesteś zadowolona??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam jeszcze żadnych maseł typowych do ciała. Mam tylko z Love2mix masło do biustu i antycellulitowe. Konsystencja mi bardzo odpowiada, bo jest gęsta i treściwa, bardzo nawilżająca, co do działania, to nie mogę niestety niczego powiedzieć.

      Usuń
  7. też kupiłam ten mus do mycia twarzy:)pięęknie pachnie pomarańczą mmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem już ciekawa jak się u mnie sprawdzi. :) Ale muszę być jeszcze twarda, dopóki nie wykończę Lavery. :)

      Usuń
    2. ja też wykańczam "pastę" angels on bare skin z lusha,ale musiałam wypróbować i b. dobrze pieni się na twarzy,a raczej przybiera formę kremu, skóra jest mięciutka i pięknie pachnie, zapowiada się dobrze, ale na razie czeka na swoją kolej:)

      Usuń
  8. Muszę sprawdzić te nowości, bo wyglądają ciekawie. Z ewentualnym zakupem poczekam do Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę pastę, ale w ogóle nie jest miętowa:( wcześniej miałam podstawową wersję i była o niebo przyjemniejsza - rzeczywiście mentolowa i tamtą polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda. Ale ta wersja complete ma fluor właśnie, a tego nie chciałam. Ale są jeszcze 2 albo 3 inne bez i może te smakują bardziej miętowo. Zobaczymy, jeszcze nie próbowałam nawet tej. :)

      Usuń
  10. już od pół roku testuję różne kosmetyki z PO i jak do tej pory jestem bardzo zadowolona. m.in. mam czarną myjącą glinkę marokańską PO, którą bardzo dobrze uzupełnia czarna wzmacniająca maska marokańska do włosów z PO (muszę przyznać, że efekty dla mnie są na razie nie do pobicia) fajne są też ich olejki (jestem w trakcie testowania). Dzięki za ten ciekawy post. Serum pod oczy wygląda bardzo ciekawie.
    Pozdrowienia z Ukrainy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się to serum, wpisuję je na chciejlistę :-)
    co do past do zębów aktualnie używam także Himalaya ale Ayurvedic Dental Cream, kupiłam w Rossmannie 2 w cenie 1. jestem mega zadowolona :) ale ta też wydaje się być w porządku, przy następnych zakupach w Inter poszukam jej na półkach

    OdpowiedzUsuń
  12. Te pasty do zębów sa jedynymi jak do tej pory (a juz stosowałam na prawde wlele róznych) które nie robią krzywdy moim delikatnym dziąsłom! Póki co jestem im wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ohoho fajowe te nowości :) dopiszę do listy na przyszłość, bo na razie mam zapas produktów do mycia buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam kilka kosmetyków, m. in. maskę na noc detox, która Tobie nie posłużyła. Wiesz, że u mnie się sprawdza? Mam cerę tłustą, ale przede wszystkim trądzikową. Jak zaczynają mi się pojawiać jakieś zmiany to nakładam na noc, zamiast ciągle produktów typu Benzacne i przyznam, że zmiany się wyciszają, może mniej spektakularnie niż wspomniany produkt, ale nie chcę się przyzwyczajać. A pastę mam też z Pervoe Reshenie, ale taką zieloną bez opakowania :P Wszystko kupiłam będąc na Litwie, gdzie ceny tych produktów są nawet 50% niższe niż na Kalinie / allegro..

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapomniałam dodać, że kupiłam też te cudowne glinki dzięki Twoim recenzjom i jestem w nich ZAKOCHANA ;) Dziękuję Ci bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  16. używam pasty himalaya ale zwykłej bez fluoru skład tej pasty niestety zawiera sls i u mnie tej pasty należy niewiele nałożyć bo bardzo sie pieni dobrze myje i oczyszcza zęby ale niestety u mnie ta pasta też podrażnia dziąsła zreszta do dziasel nie powinno uzywac sie past z slsem dlatego juz jej nie kupie ponownie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też zamówiłam jedną z nowości Planety Organica, wybrałam oczyszczający żel do mycia twarzy, ten mus też mnie ciekawi :) Zamówiłam też ich krem do ciała z rokitnikiem, jestem go bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

weltkarte