niedziela, 2 czerwca 2013

3 olejki z e-naturalne

Ostatnio przeglądając zdjęcia zauważyłam, że zapomniałam napisać o trzech olejkach z e-naturalne, które używałam w drugiej połowie zeszłego roku. Więc to szybciutko nadrabiam. :)
Mowa dokładnie o olejku z pestek dzikiej róży, z kiełków pszenicy oraz z pestek malin.
Recenzja będzie krótka, bo względem działania wszystkie mi się podobały. Różnica była wyczuwalna jedynie nosem. ;)


Olej z pestek dzikiej róży

Nadaje się do pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej oraz dojrzałej. Również tej atopowej lub z problemami trądzikowymi. Ponadto ma pielęgnujące działanie przeciwrozstępowe.
Powiem krótko, dobrze nawilżał i natłuszczał. Nie był ani zbyt ciężki, ani zbyt lekki.
Nie zapychał również skóry.
Jednak zapach trochę mi przeszkadzał, dlatego u mnie znalazł się na ostatnim miejscu wśród tych trzech olejków.

Olej z pestek malin

Jest polecany głównie do cery bardziej suchej, również tej dojrzałej, skłonnej do podrażnień. Ma właściwości ujędrniające oraz nawilżające. A poza tym jest znanym naturalnym produktem chroniącym przed promieniowaniem słonecznym.
Ten olejek również świetnie nawilżał skórę, była miła w dotyku i dobrze chroniona przed warunkami atmosferycznymi.
Był też najtreściwszy z tych trzech.
Zapach nie przypominał mi niestety malin, ale nie był też jakiś nieprzyjemny.
Dlatego znalazł się na miejscu drugim.

Olejek z kiełków pszenicy

Olej z kiełków pszenicy był moim ulubionym pośród tych wszystkich. A to dlatego, że okazał się najbardziej uniwersalny. Polubiła go zarówno moja skóra na twarzy jak i moje włosy.
Zapach nie przypominał mi niczego szczególnego, był praktycznie nie wyczuwalny.
Tak ogólnie to przypominał mi trochę olej arganowy.
Olej z kiełków pszenicy jest dość lekki, dobrze nawilża i podobno również pomaga z rumieniem i obrzękami cery naczynkowej. Myślę, że stosowałam go zbyt krótko, żeby to potwierdzić. Ale zaprzeczyć też nie mogę, bo wiem, że moja cera w tym okresie miała się całkiem dobrze. ;)

Jeśli mój olejowy projekt denko pójdzie mi sprawnie, to myślę, że olej z kiełków pszenicy mógłby ponownie zagościć w mojej lodówce. :)

Stosowałyście te olejki, jakie jest Wasze zdanie na ich temat?
Jakie są w ogóle Wasze ulubione oleje?

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

15 komentarzy:

  1. Stosowałam każdy z nich i bardzo je polubiłam, najlepiej sprawdził się u mnie ten z dzikiej róży.Często do niego wracam:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam olej z dzikiej róży i był świetny, teraz zainwestuje w ten z kiełków pszenicy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olej z nasion malin i z kiełków pszenicy mam ze ZSK i uważam, że są bardzo fajne, jednak ostatnio najbardziej lubię olej abisyński i z pestek śliwki-olej o najlepszym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię zapach oleju z pestek śliwek. :)

      Usuń
  4. Dzięki Kochana! Nie używałam jeszcze tych olejków, może zacznę...
    Buziaki z Braunschweig- Anna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham naturalne olejki ale żadnego z tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, olejek z pestek malin jest zdecydowanie moim ulubionym :-) I wyparł w zasadzie wszystkie inne, no może poza arganowym ;-)

    Przesyłam swoją recenzję na temat tego olejku :-)

    http://ekonaturalnie.blogspot.de/2013/06/olej-z-pestek-malin.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam olejku z dzikiej róży i z pestek malin. Też nie widziałam jakiejś różnicy w działaniu, ale z obu byłam zadowolona :) Ten z malin pachniał dla mnie jak czekolada z orzechami ;)
    Przy następnym zamówieniu miałam właśnie zamiar wziąć ten z kiełków pszenicy, utwierdziłaś mnie w tym wyborze :) A moim dotychczasowym numerem jeden jest arganowy, ale z czarnuszki też był bardzo ciekawy i też chętnie do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na olejach się niestety nie znam, ale mam pytanie. Wiem Megi, ze kiedyś kupiłaś z Biochemii Urody serum na naczynka, ale chyba nigdy nie powiedziałaś swojego zdania na jego temat (albo coś przegapiłam?) Co o nim sądzisz?
    Mam też prośbę o filmik lub post na temat Twojej aktualnej pielęgnacji cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś o nim raz wspomniałam, ale nie wiem sama gdzie. :) Niestety u mnie nie zrobił niczego. Będzie na pewno jakiś filmik z pielęgnacją. :)

      Usuń
    2. Cieszę się :) Pozdrawiam Cię i Twój brzuszek

      Usuń
  9. Olejków do twarzy nie używałam, ale moim ulubionym "włosowym" olejem jest olej rycynowy

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam olejek z róży i z pestek malin i ten różany bardziej odżywczy mi się wydawał, ten 'pestkowy' natomiast polecany był/jest do cery skłonnej do zatykania porów - gdyż ich właśnie nie zatyka:)
    Najbardziej ze wszystkich sprawdził mi się arganowy, także polecam Ci Kochana wypróbować,jeśli nie miałaś okazji wypróbować - ładnie odżywia i nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię pietruszkowy, ale z malin też był fajny z tego co pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana! Mam problem ze skorą wokół oczu, jest non stop przesuszona i zauważyłam, że mam już sporo zmarszczek. Nie wspomnę już o wiecznych workach i cieniach :( Czy mogłabyś polecić mi coś, co pomogłoby moim powiekom?:)))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

weltkarte