środa, 27 marca 2013

Telefonowy miszmasz #6

Witam gorąco po kolejnej nieplanowanej przerwie! :))
Myślę, że najlepiej rozpocząć pisanie postów na nowo - telefonowym miszmaszem.
Zapraszam więc do oglądania! (z przymrużeniem oka ;))

Znajdą się tutaj nowości podkładowe Alverde oraz moja nowa lakierowa miłość P2. :)

Megi alias Goofy happy, gdy tylko dla samej siebie kupiłam sobie sushi i się rozkoszowałam cały wieczór! :D Trzeba się rozpieszczać! ;)
Dalej ulubiony rozświetlacz mojej mamusi, czyli Wibo. :)
Żywa dekoracja na nadchodzące święta&wiosnę w berlińskiej galerii oraz jeden z ulubionych, świeżo wyciśniętych soczków, czyli buraczkowo-marchewkowo-jabłkowy. :D
S-Bahn od wewnątrz, spotkanie ze Sweety w Berlinie. :)
Oraz jagodowy potwór, czyli Megi po testowaniu maseczki różanej Hesh'a, która zmienia kolor na pysznie jagodowy gdy zmieszamy ją z mlekiem. :D



Całuję i pozdrawiam cieplutko! :*
pa pa
megi

42 komentarze:

  1. zdjęcia z sushi wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie na tym zdjęciu z pieskiem wyglądasz:))

    OdpowiedzUsuń
  3. nawet w maseczce wyglądasz ślicznie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie posty! Fajnie, że już wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie słodkie króliczki, zawsze jak przechodzę koło sklepu zoologicznego, to przyklejam nos do szyby jak dziecko, żeby pooglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przesłodkie te kroliczki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, w której galerii te króliczki? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio tez gdzies takie klatki mi przemknely....czy to nie steglitz?

      Usuń
    2. Nie, to było na dawnym Weddingu. ;)

      Usuń
  8. Pękam z zazdrości o sushi i króliki :) ,buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah do twarzy Ci w tym fiolecie :D :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Megi, co to za maseczka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hesh'a z płatków róży. Zmieszałam ją z mlekiem i wtedy wychodzi fioletowa, a nie różowa. :))

      Usuń
  12. Zdjęcia z sushi są super. No i dziękuję Ci za wrzucenie króliczków! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. och, te pastelowe lakiery z chęcią bym widziała u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie jadałm sushi -_- niektórzy znajomi mówią że jest pyszne inni że obrzydliwe... już nie wiem :( muszę sprobować <3
    zapraszam <3
    http://martynka-stylowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Twój miszmasz bardzo poprawił mi podły dziś nastrój, dzięki Megi, że już jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie wyglądają te króliczki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale mi narobiłaś ochotę na sushi! :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne zdjęcia :D
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  19. Godzinami bym się wpatrywała w te króliczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Megi napiszesz coś na temat tej maseczki?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam pewna, że jesteś wegetarianką - no chyba, że mnie oczy mylą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale słodkie króliczki!!! rozpłynęłam się jak dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mmmmm mniam mniam ....sushi :P

    słodkie króliczki i oczywiście piesek też :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Megi, bardzo lubię Cię oglądać, jednak wygląd Twoje bloga, trochę mnie zniechęca do czytania. Jeden post na stronie to troszkę uciążliwe przy przerzucaniu ze strony na strone. Mogłyby być też zakładki. Zyskałabyś w ten sposób wiele więcej czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  25. moje ulubione to z maseczką:D

    OdpowiedzUsuń
  26. dwa ostatnie zdjęcia i uśmiech na twarzy gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Megi pomóż...Mam łysienie androgenowe na 100% byłam u dermatologa. Domyślałam się po tym, że nie odrastają mi od paru lat te włosy które wypadły w okresie wzmożonego wypadania. Mam Loxon i antyandrogeny, lekarz kazał wybrać samemu od czego zacząć by sprawdzić co działa czy hormony czy Loxon. Od czego byś zaczynała gdybyś jeszcze raz rozpoczynala przygode z łysienie androgenowym?

    Wspomniał tez o Alpicorcie E... ale znam tą wcierkę i nie wiele mi pomaga.
    Poratuj doświadczeniem.

    OdpowiedzUsuń

weltkarte