środa, 19 grudnia 2012

Schnipp schnapp Haare ab!

Po raz kolejny podcięłam moje włosy, tym razem poszło jakieś 5-6 cm.
Od lata podcięłam już 20 cm w trzech podejściach. Oczywiście trochę mi szkoda tego, co zapuszczałam przez 3 lata. Jednak wypadanie nie pozostawiło mi wyboru. Lepiej mieć krótsze włosy, gdzie nie widać aż tak bardzo prześwitów na długości (przy skórze głowy obcięcie niczego nie zmieni), niż parę długich cienkich strączków. ;) 
Muszę powiedzieć, że ta długość mi się podoba i nawet jestem skłonna skrócić je jeszcze bardziej. Zobaczymy. :)


Jaka jest Wasza ulubiona długość włosów? Jaką fryzurę macie lub chciałybyście mieć?

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

35 komentarzy:

  1. pewnie ze tak,wlosy nie reka, odrosna, ajakas zmiana sie przyda, oczywiscie tez chcialabym miec piekne dlugie wlosy,ale takie sa trudniejsze w pielegnacji, tez swoje zapuszczalam, a teraz mam dlugosc do obojczykow i za 2 dni ide sciac jeszce do ramion, na boba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona długość to taka jaką Ty miałaś przed podcięciem. W moim przypadku dłuższe włosy sprawiają mi mniej problemów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam aktualnie prawie do pasa i takie długie lubię u siebie najbardziej ;) i dalej zapuszczam;) marzą mi się takie puszyste falowane włosy, bo moje są proste jak druty i nie podatne na nic, mają swój świat :P prosty drut i nic więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie idę do fryzjera po Świętach:) Już teraz żadna fryzjerka mnie nie przyjmie, bo mają natłok klientek przedświątecznych.. teraz zapuszczam włosy, ale kompletnie nie chcą się układać i muszę je podciąć 1cm na długości, bo już nie obcinałam od marca!:P Pozdrawiam Megi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem na etapie zapuszczania swoich włosów i o takiej długości to narazie mogę tylko pomarzyć :)
    Ale nie ścinaj ich bardziej, masz śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana wyglądają świetnie! Nabrały gęstości i faktycznie mamy teraz bardzo podobną długość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Z tą gęstością się niestety tylko tak wydaje. Jak nie są świeżo po umyciu trochę napuszone, to widać mocne prześwity, szczególnie z jasnym tłem ubrania. Ale mam nadzieję, że w końcu zacznie się trochę polepszać. :)

      Usuń
  7. A wiesz, zawsze mi się kojarzyłaś z długowłosą nimfą, ale teraz jak patrzę na to zdjęcie z podciętymi włosami to wyobraźnia podsuwa mi takiego jeszcze nieco krótszego, asymentrycznego, ostrego boba. Wyglądałabyś swietnie w takiej zadziornej fryzurce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam 3 lata temu boba, przechodziłam różne jego formy, pokazywałam tutaj nawet zdjęcie. :) Ale niestety w aktualnym stanie moich włosów, taka fryzura odpada, bo wyglądałoby to źle. Mam za mało włosów do tego z przodu i tylko odstają na różne strony. Przerabiałam to niestety już. Ale może skrócę sobie do ramion, zobaczymy. :))

      Usuń
  8. megi, włosy nabrały optycznie gęstości, świetnie wyglądają! Ja również wolę, gdy mam ich mniej na długości niż nosić taki mysi ogonek. Moja wymarzona albo raczej fryzura, na którą kiedyś chciałabym się odważyć to bob, taki jak opisała wyżej Arsenic. W najbliższym czasie jednak, dopóki nie przekonam mojego męża do krótszych :D to będę nosić długie (w których właściwie bardzo się lubię).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Ty masz piękne gęste włosy, z takich można różne fryzury wyczarować, zarówno krótsze jak i długie. U mnie niestety źle teraz wyglądają za długie, a niedobrze by wyglądały również za krótkie, bo brakuje mi dużo włosów z przodu i byłyby za lekkie do boba. Nie mogłabym ich przygładzić.

      Usuń
  9. Meg, to nadal długie włosy i takie cięcie dodaje wizualnie gęstości :)
    Też miałam myśl jak Arsenic, dłuższy geometryczny bob

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobają i długie i krótkie włosy :)
      I geometryczne i rozczochrane fryzurki :)

      Usuń
    2. Mi się zawsze podobały różne krótkie fryzury, ale chyba niedobrze mi by było, szczególnie teraz, bo jest ich za mało przy skórze głowy. Ostatni raz taką fryzurę miałam będąc nastolatką, ale wtedy miałam bardzo gęste włosy i wszyscy na mnie mówili chłopaczara. :D

      Usuń
  10. Ja trochę na inny temat.
    Zastanawiam się nad zakupem podkładu Lily Lolo.Używasz go dalej?Jak się u Ciebie sprawdza?
    I jak pierwsze wrażenia na temat serum i kremu na noc babuszki Agafii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum jest całkiem fajne, krem wydaję mi się trochę za lekki jak na mnie. Lily Lolo używam czasami, ale bardziej lubię podkład Lumiere, który jest moim ulubionym mineralnym. :)

      Usuń
  11. Mam dużo dłuższe włosy, ale marzy mi się właśnie taka długość jaką dziś nam zaprezentowałaś :) chyba zaszaleję i zetnę podobnie :D
    Nie widać aby Twoje włosy były jakoś bardzo cienkie... są ok, średnia grubość. No i są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Eeehehh, też zawsze zapuszczałam włosy i nosiłam dosc długie - do połowy pleców, ale na początku tego roku postanowiłam cos zmienic i obciełam na tzw. boba. Ponosiłam , fajnie - ale teraz znów zapuszczam :)) Bo jak to mówią Kobieta zmienną jest i pewnie za jakis czas znów troche podetne, potem zapuszce i... tak w kółko :))
    Pozdrawiam i Spokojnych, Radosnych Świąt życzę.M.

    OdpowiedzUsuń
  13. Długością się nie przejmuj- włosy zawsze w końcu urosną. Lepiej, żeby nie wisiały jak suche strączki i optycznie wydawały się bardziej gęste i zdrowe. Trzymam kciuki za każdy Twój nowy włosek na głowie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zapuszczam na razie włosów, bo nie widzę żeby mi się znowu zagęszczały, a na to wciąż czekam. Dziękuję za trzymanie kciuków. :))

      Usuń
  14. Twoje włosy wyglądają na zadbane i bardzo zdrowe, w ogóle mnie bardzo podba się taka fryzurka. Sama wzięłam się za zpuszczanie i całkiem nieźle mi idzie, ale najgorsza długość jeszcze przede mną (czyli do ramion, wtedy za nic nie będą się chciały ukłądać). Ale będę twarda i jakoś przeczekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem lepiej mieć krótsze a zdrowe,sama musze isc podciąc końcówki,bo już mam dość długie,ale niestety pozostałości po pasemkach zrobiły się nieładne;-)Bardzo ładnie błyszczą twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak długość jest fajna, Twoje włosy wyglądają na dużo zdrowsze, bardziej błyszczące niż w ostatnim "włosowym" poście. Wygląda jakby ich było znacznie więcej.

    Ja w tamtym tygodniu byłam u fryzjera miałam podciąć 5 cm, ale coś mnie podkusiło, i obcięłam dużo więcej, mam teraz włosy niewiele poniżej ramion i uważam, że to beznadziejna długość :) nie mogę się doczekać, żeby urosły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko tak niestety wygląda, bo były napuszone po umyciu. Wciąż czekam, aż znowu mi się zagęszczą przy skórze głowy. Mi się tak do ramion właśnie podoba. :D

      Usuń
  17. Ładnie wyglądają ;) Moja ulibiona długość to tak do połowy pleców ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajna długość, włosy wyglądają na gęste i ładnie błyszczą. Ja zapuszczam włosy i im dłuższe, tym lepiej ale ja najbardziej lubię długość "do łopatek" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja chyba najbardziej lubię takie włosy delikatnie opadające na ramiona. można z nimi jeszcze coś zrobić - zapiąć, zapleść itd. i nie są uciążliwe w pielęgnacji :) muszę je podciąć właśnie, ale to już jakoś po świętach.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  20. ja narazie zapuszczam do tej długości, którą teraz Ty posiadasz ;) podobają mi się długie włosy i takie chciałabym mieć, ale zniszczyłam je prostownicą i mam teraz takie do szyi, bo ścięłam, żeby wzmocnić je ;) i rezygnacja z prostownicy.
    na moje masz bardzo ładne włosy, bardzo chciałabym żeby moje już były takie długie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. włosy skorzystały na tym podcięciu:) mi się marzą włosy do wysokości zapięcia stanika, obecnie mam troche krotsze od Twoich:/ przechodziłam już mega długie włosy oraz bardzo krótkie praktycznie chłopięce fryzury, w każdej czuję się dobrze - ale teraz mam fazę zapuszczania;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie podzielę się włosami w zamian za Twoje śliczne paznokcie ;)
    Moje od kiedy pamiętam są kruche, łamliwe, rozdwajają się, niezależnie od tego czy biorę na to jakieś suplementy czy nie, a odżywiam się zdrowo, chyba już taka ich "uroda" :/
    Mam nadzieję, że uporasz się ze swoim włosowym problemem i kiedyś zarzucisz na wiatr burzę włosów, tego Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rachu ciachu i po strachu! :D

    Ja obcinam włosy co 1,5 miesiąca...
    Teraz mam do ramion i już mnie denerwują. Zwykle nosze do polowy szyi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciągle sobie mówię, że będę zapuszczać, ale nigdy nie mogę się doczekać odpowiedniej długości więc i tak zawsze zetnę:P Obecnie mam podobną długość i chcę krócej, bo nie mogę patrzeć już na zniszczone końce...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja w końcu wziełam się na odwagę i mam fryzjera na 3 stycznia na nowy rok małe zmiany, troche chce podciąć włosy i zrobić refleksy i trochę się boję bo zazwyczaj fryzjerzy za dużo mi podcianają niż bym chciała no ale niestety moje włosy wymagają podcięcia a ja sama nie jestem na tyle odważna by to zrobić

    OdpowiedzUsuń
  26. Dwa tygodnie temu obcięłam włosy do tej długości, przedtem miałam takie jak Ty. Na początku byłam zła na siebie, nie podobał mi się efekt. Teraz porównuję zdjęcia i uważam, że nie mogłam podjąć lepszej decyzji :). Włosy wyglądają na zdrowsze, ładnie się układają.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja od kiedy pamiętam mam długie włosy prawie do pupy, podcinam tylko końcówki jak się zniszczą.Sama obcinam grzywkę i cieniuję włosy w miarę możliwości bo tak jak piszą dziewczyny ja również nie ufam fryzjerom ;)
    Megi nie masz się czym przejmować bo Twoje włosy wyglądają bardzo ładnie widać, że są zadbane nie domyśliłabym się, że masz z nimi problemy ;)

    OdpowiedzUsuń

weltkarte