czwartek, 1 listopada 2012

Magiczne miejsce spokoju

Za każdym razem jak przyjeżdżam do Polski odwiedzam dziadzia na cmentarzu.
Niestety nie mogę co roku przyjeżdżać na Wszystkich Świętych. Więc tym bardziej się cieszę, kiedy mogę zobaczyć cmentarz w ten czas, gdy zapada wieczór.
Dziadzia leży na górce, z której widać część cmentarza. Lubię tam siedzieć i spoglądać na morze świateł i ten spokój, który tam panuje.


Obawiałam się, że nic z tego nie będzie, bo przez całą drogę miałam mocny deszcz, potem mgłę. Ale na szczęście wraz z moim dojazdem wszystko odeszło. I widziałam chwilę później koło domu resztki śniegu, który tutaj już zdążył spaść. U mnie jeszcze go nie było. :)

Życzę Wam wszystkim spokojnego weekendu.
pa pa :*
megi

14 komentarzy:

  1. Mój dziadek umarł w kwietniu tego roku i nie lubię chodzić na cmentarz, gdzie leży bo przypomina mi się pogrzeb, jego pobyt w szpitalu, to jak umierał i jak żył, jego żarty, wspólne wyprawy na wycieczki do lasu, jego opowieści.Nie mogę wtedy opanować łez.Dziś już nie ma takich ludzi, jakim był mój dziadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo. :( Rozumiem Cię. Mój dziadziu był moją wielką miłością i z tego co mi wszyscy opowiadają, ja jego również. Od jego śmierci minęło 11 lat (to był też pierwszy pogrzeb w moim życiu) i nie ma dnia bez wspomnień i myśli o nim. Uwielbiam chodzić do niego na cmentarz, mam z nim taki mały rytuał, choć tak naprawdę nie muszę tam chodzić, bo czuję, że w jakiś sposób jest ze mną i tak każdego dnia. To normalne, że łzy lecą i czasem jest ich więcej, czasem mniej. Nawet po tylu latach wspominamy z babcią, to na zmianę się śmiejemy i wycieramy łzy. Te wspomnienia są piękne i wierzę, że jeszcze kiedyś się zobaczymy. :) Ściskam Cię. :*

      Usuń
    2. Zależy kto jak reaguje, ja mam wieczną fazę zaprzeczenia- jakoś nigdy do mnie to dotrzeć nie może.

      A w Niemczech się ten dzień obchodzi?
      Bo tyle wiem, że na pewno dzisiaj żadnego wolnego nie było.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za miłe słowa;* Staram się zapamiętać tylko te piękne chwile, ale póki co mam przed oczami głównie jego cierpienie, naszą bezradność i moje pożegnanie z nim.Żałuję, że jako dorosła osoba nie miałam dla niego więcej czasu, ale cóż zrobić.Po jego odejściu napisałam piękny list, w którym zawarte było wszystko czego nie zdążyłam mu powiedzieć i spaliłam.Może głupie, ale trochę pomogło uporać się z pustką po jego śmierci.Pozdrawiam cieplutko.Magda

      Usuń
    4. nie ma nic glupieniu w ukojeniu cierpienia...mysle ze to swietny pomysl, zeby pwiedziec to czego sie nie zdazylo...
      dlatego spieszmy sie kochac ludzi....tak szybko odchodza...

      Usuń
    5. Magda to wcale nie głupie! Ja z moim dziadziem miałam taką relację prawie bez słów i zmarł tak nagle, że nie miałam okazji mu powiedzieć, że go kocham. Jako dziecko tego też nie potrafiłam wcześniej.
      Więc napisałam to na moim zdjęciu i położyłam mu do trumny. Ja też na początku widziałam wciąż jak wyglądał w trumnie, jak rozpaczałam, ale to mija z czasem. Owszem, wciąż to pamiętam, ale po czasie wspominasz już tylko te chwile, które spędziliście razem i będziesz je miło wspominała. Pustka po osobie, którą tak bardzo się kochało zostaje, ale uczymy się z tym jakoś żyć po czasie. Jestem pewna, że tak jak mój dziadzio wiedział, że go kochałam, tak też Twój o tym wiedział. I to mnie pociesza. :) :*

      Usuń
    6. Alena w Niemczech obchodzi się to Święto tylko w niektórych Bundeslandach na południu i zachodniej części kraju.

      Usuń
  2. czy to przypadkiem nie jest Zielona Góra?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w tym roku nie mogłam wybrać się w ten dzień do bliskich na cmentarz :/ Mój synek zachorował na ospę i siedzę z nim w domu.
    Cmentarze to bardzo smutne i przytłaczające miejsca, przypominają o osobach których już nigdy nie będziemy mogli zobaczyć. Ja nigdy nie potrafię się pogodzić z czyjąś śmiercią, wolę myśleć o tym, że po prostu nie mogę ich zobaczyć ponieważ są gdzieś gdzie ja dotrzeć nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie moglam sie wybrac na cmetarz w tym roku, niestety nie mieszkam w polsce, moj dziadek zmarl jak milam 9 lat ale zawsze o nim mysle, zmarl w szpitalu przez podany mu zly lek na ktory byl uczulony, to tak jak by zostal zabity :(, ale zawsze o nim mysle i to jest straszne ze tak bliskei nam osboby odchodza :( pozdrawiam cieplutko i super blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś jest w tych miejscach, że człowiek doznaje takiego głębokiego spokoju...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka ważnych dla mnie osób już odeszło.... Hmm... i wiesz? mam dokładnie jak Ty... lubię posiedzieć tam... wszystko wtedy nabiera zupełnie innego wymiaru... Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie to wygląda wieczorem <3 Bardzo lubię siedziec w tedy na cmentarzu przy bliskich i wspominac . Przy okazji rzucic oko na śliczne widoki i ciszę :) ;***

    OdpowiedzUsuń

weltkarte