niedziela, 21 października 2012

NOTD - what's my name?

Oh na na, what's my name?
Oh na na, what's my name?

Czyli kolejna odsłona lakieru do paznokci Essence. :)
Jest to kolor powszechnie nazywany taupe. Ni to fiolet, ni brąz, ani szary.
Ot taka brudnawa, zimna mieszanka. Nie byłam pewna, jak będzie wyglądał do odcienia mojej skóry, ale jest całkiem dobrze. Wygląda dość szykownie.



Utwierdziłam się przy tym kolorze, że pędzelek jest naprawdę świetny i jeśli się uprzemy, to jedna grubsza warstwa zupełnie wystarczy, żeby równomiernie pokryć powierzchnię paznokcia.
Niestety u mnie lakiery mają kiepską trwałość, na drugi dzień mam już odpryski i tak mam niestety przy praktycznie wszystkich moich lakierach. Moje paznokcie chyba po prostu nie lubią się z lakierami. ;)
Zrobiłam zdjęcia w różnym oświetleniu, bo taki kolor zwykle trudno jest uchwycić. Najlepiej wyszedł na powyższych zdjęciach buteleczki. :)

Nie wiem też czy znowu natrafiłam na taki sobie top coat ( P2 mega shine) czy robię coś źle, ale znowu mam bąbelki na paznokciach. Wcześniej winny był przyśpieszacz, więc go dzisiaj nie użyłam. Poczekałam 15 minut i dopiero wtedy nałożyłam top coat z p2 i mimo tego mam bąbelki. :/ Nie wiem skąd to się u mnie bierze. Dodam, że nie potrząsam buteleczką, więc na pewno nie z tego powodu. Macie też taki problem?




Życzę Wam miłych ostatnich weekendowych godzin. :)
pa pa :*
megi

27 komentarzy:

  1. Śliczny kolor :). Mnie żaden lakier nigdy nie bąbelkował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie nie sam lakier kolorowy w tym przypadku. Często jest też tak, że bąbelki tworzą się u mnie dopiero przy schnięciu. :/

      Usuń
  2. Jeeej, ale piękny! Dla takich kolorów mogę się przekonać do Essence :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam takie same problemy z lakiery essence tymi w nowych buteleczkach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przypadku babelki pojawiaja sie kiedy naloze zbyt gruba warstwe lakieru. Przy dwoch cienszych nic takiego sie nie dzieje. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A! I moje paznokcie też nie lubią się z lakierami :(( Na drugi dzień odpryski, choćby nie wiem co to nie było... Z reguły bąbelki mi się robią jak nabiorę lakieru nawierzchniowego większą ilość na pędzelek. Dlatego staram się, żeby warstwa top coat'u była bardzo cienka. pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy nałożyłam grubą warstwę, w sumie wydaję mi się, że nie. :) Muszę obserwować i popróbować.

      Usuń
  6. dzisiaj na niego w Naturze patrzyłam ;p pewnie go zakupię przy najbliższych zakupach w Naturze :P :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolor i śliczne paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor jest super :)I bardzo podoba mi się Twój kolor płytki. Co do odpryskiwania - u mnie jest to samo, dlatego wybieram najczęściej w miarę neutralne kolory, wtedy niewielkie odpryski nie są aż tak widoczne...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten sam problem z lakierami Essence. Mam 2 i przy każdym robią mi się bąbelki. Początkowo myślałam, że to może wina top coatu, ale zmieniłam i bąbelki dalej były.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie jak pominę top coat, to nie mam bąbelków. :)

      Usuń
  10. baardzo ciekawy kolor :) podoba mi sie

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda tak, że chciałabym go miec:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jest to ten typ kolorów, który na moim paznokciach powoduje efekt trupich dłoni. Ale u Ciebie i przy Twoje ciemniejszej karnacji sprawdza się doskonale. Zaś jeśli chodzi o lakiery Essence to u mnie może bąbelków nie ma często ale zawsze są odpryski :(

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny kolorek taki jesienny, sama ostatnio gustuje właśnie w takich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostrzegam. Jeżeli dalej będziesz publikować posty o pięknych kolorach lakierów z Essence to nie będę już mogła się powstrzymać przed kupnem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny jest ten kolor, świetnie gra z ciemniejszą karnacją, ale myślę, że z bledszą wyglądałby równie szlachetnie:) No i cena do zjedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny, lubię takie eleganckie lakiery na każdą okazję.:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Długo takiego szukałam <3 Mam na blogu opisany troszkę bledszy, ale też z serii taupe, przy okazji dzięki za olśnienie, że to się tak fachowo nazywa, w życiu bym na to nie wpadła xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli lubisz lakiery z Essence to polecam Ci serdecznie w odcieniu 111 english rose, taki brązowo-różowy :) ale ten również jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń

weltkarte