środa, 17 października 2012

NOTD - nude glam

Skusiłam się ostatnio na kilka lakierów Essence. Między innymi na odcień nude o nazwie 01-hazelnut cream pie. W buteleczce ten lakier mieni się lekko na fiolet, na paznokciach jednak tego zupełnie nie widać. Ale sam odcień wpada w taki nudowy róż. Być może też dlatego tak to wygląda na moich paznokciach, ponieważ mam bardzo żółty odcień skóry. ;)
Bałam się trochę szerokiego pędzelka. Zwykle źle mi się takimi pracuje. Ale muszę powiedzieć, że ten jest naprawdę przyzwoity. Prawie ;) nie ubrudziłam sobie skórek. Sama konsystencja lakieru jest również bardzo dobra. Jest płynna, ale nie lejąca. Ma kremowe, mocne krycie, ale nie jest tępa.
Summa summarum po prostu świetny lakier. Zapraszam na zdjęcia. :)


A jaki odcień nude Wy posiadacie? :)

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi


P.s. Wciąż nie mogę się pozbierać ze śmiechu połączonego z niedowierzaniem z wczorajszej sytuacji piłkarskiej. :)) Czekałyście też na mecz? Ja w między czasie oglądałam Niemców. ;) A jeśli dzisiaj faktycznie mecz Polski się odbędzie, to niestety nie będę mogła obejrzeć. :(

46 komentarzy:

  1. A zastanawiałam się właśnie dzisiaj w drogerii czy go nie wziąć. W końcu go odłożyłam z powrotem na półkę, a szkoda, bo super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam 05, nawet akurat na paznokciach, ale generalnie podobają mi się wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie niestety nie pasują takie odcienie; a co do wczorajszego meczu to się nie popisali :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie pasują? To wszystko zależy od odcienia. Dla mnie niektóre są zbyt blade, ale ten jest ok. Dłonie wyglądają w nim na takie zadbane, delikatne. Poszukaj wśród różnych odcieni. Są przecież i bardziej żółte i różowe, jaśniejsze i bardziej brązowe. :)

      Usuń
  4. uwielbiam ten lakier..chyba zaraz właśnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor wygląda na prawdę ladnie:-) szkoda ze te lakiery tak szybko gestnieją.
    Co do meczu to wszystkie kończyny mi opadły. Zastanawiałam się czy to dzieje się na prawdę czy ktos zrobił sobie jakis żart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja jak wczoraj wpadłam do znajomych i na wejściu mi mówili, że mecz został odwołany, bo pada, to się roześmiałam i byłam na 100% pewna, że żartują. :D

      Usuń
  6. ja mam tę poprzednią wersję ze standardowym pędzelkiem, kolor 04 iced latte, lubię te lakiery za pojemność i cenę oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba mam nawet ten sam odcien. Mi sie nie podobal, strasznie toporny w aplikacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciekawe dlaczego. A masz tę nową wersję czy tą starszą? Mi się rozprowadzał znakomicie. Tych innych kolorków, które kupiłam jeszcze nie próbowałam, aż jestem ciekawa bardzo. :)

      Usuń
  8. Kolor jest świetny- nie wygląda trupio dzięki tym różowym tonom :))
    U mnie essence trzyma się świetnie na paznokciach :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny nudziak :) Używałaś starszej wersji lakierów Essence? Jeżeli tak, to czy oprócz buteleczki i pędzelka coś się zmieniło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam tylko te z serii color&go i nie cierpiałam ich. To były dla mnie najgorsze lakiery. Z Essence lubiłam dotychczas tylko limitowanki. Ale gdy ostatnio przeczytałam tyle pochwał na temat tych nowych lakierów, postanowiłam wypróbować. U mnie niestety odpryskują wszystkie lakiery już na drugi dzień, nie wiem czy taki mam typ paznokcia czy co. Ale tak to lakier mi się bardzo podoba.

      Usuń
    2. Dzięki za odp ;) Mi nawet te z Rimmela schodzą płatami po 20 minutach.. Myślę, że zdecyduję się na zakup :) A nuż trafię w 10.

      Usuń
  10. mam go jeszcze w starej buteleczce i uwielbiam jego kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam, jak na którymś z Twoich filmów (dość dawno) miałaś pięknie pomalowane paznokcie. To był french: właśnie taki nude, a końcówki były bordowe (przynajmniej ja odebrałam tak kolory). Jakie było moje zdziwienie, kiedy we wrześniowym Hot zaprezentowany był dokładnie taki sam french jako hicior jesieni. Tak więc Megi, wyprzedzasz trendy!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny kolor. Uwielbiam takie odcienie. Choć mnie ostatnio wzięła chęć na czerwienie, po długiej zresztą przerwie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się do lakierów Essnece zniechęcilam, kiedy trzy razy pod rząd kupiłam lakier z krzywo przyciętym pędzelkiem i musiałam sama docinać. Ale może się skuszę na któryś z nowej formuły, bo jeszcze nie posiadam.

    Co do sytuacji piłkarsko-meczowej to ja osobiście nie ogląda piłki nożnej, ale mój tata mi zdawal relację na bieżąco. Dodatkowo - mój wujek mieszkający w Niemczech specjalnie wziął wczoraj wolne, żeby mecz obejrzeć i teraz jest dość wkurzony i poirytowany;)

    OdpowiedzUsuń
  14. coś mi się zdaje, że go zakupię :) <3

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja zaluje, ze zmienili te lakiery na nowe, wieksze i oczywiscie drozsze. W malych buteleczkach podobaly mi sie bardziej, bylam bardziej " odwazna" jezeli chodzi o eksperymentowanie z nowymi kolorami, a i w pozrozy byly praktyczniejsze,zajmowaly mniej miejsca. Ale moze te nowe sie lepiej trzymaja, przydaloby sie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę małe lakiery. Ja nawet połowy nie zużyję w 2-3 latach.

      Usuń
  16. Wpisany na listę zakupów:)a ten pędzelek bardzo mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten sam kolorek hazelnut...jest cudny. Jednak trzeba mieć wprawę zeby nie narobic sobie smug na paznokciach. Chyba wroce do jedynego lakieru, ktorym potrafie sie obsługiwac :) tj wibo french manicure.
    Meggi polecam ci również lakierek Rimmel 60 seconds w kolore 500 caramel cupcake- jedna warstwa i bardzo elegancki efekt :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jednak nie kupuję niczego firmy Rimmel. :)

      Usuń
  19. Lubię czasami takim neutralnym pomalować paznokcie ;D Fajny kolorek :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię Toffie to go, ale chyba został wycofany. Co tam, łatwo znaleźć odpowiednik w czasach mody na nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten lakier i też bardzo lubię :) Jedyne, co mi w nim przeszkadza to czas schnięcia...
    Co do wczoraj - ja nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. I jeszcze cała ta groteskowość sytuacji związana z czekaniem do 22 na podjęcie decyzji OO Jakby cała ta woda miała po godzinie magicznie zniknąć xD
    ale mecz dziś był remis przyzwoity :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się pędzelek :) kolor także, bo nude to moja bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzy razy miałam go w ręku w sklepie i trzy razy odłożyłam tłumacząc sobie, że mam za dużo lakierów. Pewnie i tak kiedyś kupię:p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja kupilam lakier z tej nowej serii wczoraj i juz musialam po powrocieodrazu go zaaplikowac. Tez uwazam ze jest super i latwy w aplikacjii :) ja mam w kolorze 29 (to jest taki typowy PINK, niczym usta lalki barbie :D ). Jak dla mnie bomba,super sie prezentuje na paznokciach :) juz sie szykuje na kolejne zakupki bo wiele kolorkow przypadlo mi do gustu :) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym móc powiedzieć, że lubię lakiery. Ale kompletnie ich nie stosuję, nie potrafię, nie mam cierpliwości, zdrapuję i zrywam...

    OdpowiedzUsuń
  26. Sally Heansem też ma takie szerokie pędzelki i moim zdaniem super się takimim maluje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja dzis wlasnie pomalowalam tez nudkowym essence: 04 iced latte
    sliczny...i szybko schnie....jak najbardziej jestem na tak na nowe lakiery essence

    OdpowiedzUsuń
  28. Meggi! A mogę wiedzieć dlaczego jesteś przeciwna firmie Rimmel???

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ten lakier i jakieś 2 inne z tej serii też.
    Czasami używam, ale ogólnie lubię żywe kolory.

    OdpowiedzUsuń

weltkarte