czwartek, 25 października 2012

Isana - Feuchtigkeitsspülung

Już jakiś czas w Niemczech dostępna jest nowa, zastępcza odżywka Isany z babassu, czyli odżywka z ekstraktem z bawełny.
Używam jej już parę tygodni, więc napiszę co o niej myślę.
Jeśli chodzi o cenę oraz opakowanie, to nic tutaj się nie zmieniło.
Odżywka w DE kosztuje 0,79 lub 0,69€, nie pamiętam dokładnie. W każdym razie grosze. ;)
Opakowanie jest identyczne. Szkoda, że czegoś nie zmienili. Ja muszę te odżywki zawsze trzymać do góry 'nogami', bo zawsze nalewa mi się tam woda i to bardzo dużo. Ale ten problem mam z każdą odżywką, która ma podobne opakowanie.


Skład niestety nie jest już taki krótki jak w przypadku Isany z babassu. Dużo tutaj niepotrzebnych dodatków zapachowych, które niestety nie dają ładnego zapachu.
On co prawda nie pozostaje na włosach, ale dla mnie nie jest przyjemny.
Babassu również nie pachniała pięknie, ale ładniej od tej, zdecydowanie. ;)
Odżywka według mnie też powinna nazywać się odżywką z aloesem a nie z ekstraktem z bawełny, bo tego jest tutaj więcej.


Dla przypomnienia, taki jest (a raczej był) skład odżywki babassu:

Aqua, Cetearyl alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Bis-diglyceryl Polyacyladipate-2, Orbignya Oleifera Oil, Behentrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Isopropyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid, Sodium Hydroxide

Jeśli chodzi o konsystencję produktu, to tutaj różnica jest diametralna.
Odżywka ta jest bardzo gęsta i nie spływa z dłoni, nawet jeśli potrzymamy ją odwróconą.
W trakcie robienia zdjęć, odżywka nic a nic nie drgnęła.



Odżywka z babassu miała za to bardzo lejącą konsystencję, wręcz spływała zawsze z włosów.


Jeśli chodzi o używanie takiej odżywki w wersji czystej, nie rozcieńczonej, to dla mnie ona jest zbyt gęsta. Coś pośredniego między tymi dwoma byłoby ideałem. Jeśli jednak wzbogacamy taką odżywkę, to jej konsystencja jest pod tym względem super. Możemy spokojnie dodać do odżywki np. żel lniany i nie musimy się bać, że będzie nam spływało. ;)

Przejdźmy teraz do najważniejszego punktu, czyli działania.
Na początku, gdy użyłam tej odżywki myślałam, że działanie wygładzające jest porównywalne.
Jednak dopiero gdy podzieliłam włosy na pół i po jednej stronie położyłam odżywkę z babassu, a po drugiej tę, to zauważyłam natychmiast różnicę.
Po pierwsze musiałam użyć więcej tej odżywki z bawełną, aby poślizgnąć się po włosach i mieć to uczucie, że faktycznie jest wszędzie i wygładza.
Po drugie przy spłukiwaniu, moje włosy wciąż były miejscami mocno poplątane po stronie odżywki z bawełną. Przy czym po stronie babassu, włosy zostały rozplątane. Specjalnie przed myciem włosów nie czesałam, żeby ten efekt właśnie sprawdzić.
Przy moich włosach jest niestety tak, że gdy zawinę je na krótko w ręcznik, znowu tworzą się kołtuny, pomimo że nigdy nie wycieram moich włosów.
Podzieliłam je więc znowu na pół i rozczesałam na mokro grzebieniem. Tak jak się spodziewałam, bo stronie z bawełną miałam większe problemy.
Po rozczesaniu i wyschnięciu (nie kładłam niczego już na włosy) nie widać jakiejś różnicy w dotyku czy wyglądzie. Włosy wyglądają tak samo.

Reasumując odżywka ta nie jest zastępczynią odżywki z babassu, niestety.
Naprawdę ciężko zrozumieć, czemu wycofali tak dobry produkt. 
Niemniej jednak są osoby, którym taki stopień wygładzenia wystarczy.
Dla mnie odżywka z babassu wygładzała znacznie lepiej. Jeśli chodzi o nawilżenie, to nie widzę tutaj różnicy. Obie odżywki są dla mnie w tym punkcie nie wystarczające i konieczne jest użycie jakiejś odżywki b/s lub czegoś podobnego.

Uważam, że odżywka z bawełną jest godna uwagi w ramach mieszania.
Dla mnie jej gęsta konsystencja sprawdzi się  szczególnie z żelem lnianym i wszystkimi innymi mocno płynnymi dodatkami.
Nie jestem też pewna, czy moje włosy lubią aloes, ale tutaj wydaje się to być ok.
Ciekawa jestem jakie będzie zdanie innych włosomaniaczek. :)
Czy jest już dostępna w Polsce?

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

25 komentarzy:

  1. Nie rozumiem po co wycofywać odżywkę, która się dobrze sprzedaje i robić gorszą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w DE nie sprzedawała się tak dobrze albo chcą co jakiś czas wymieniać produkty. Naprawdę nie wiem.

      Usuń
  2. Pewnie chcieli po prostu wprowadzić jakąś nowość...Wiele firm i serii co rusz wprowadza jakieś nowości i edycje limitowane, więc nie chcieli zostać w tyle. Czemu jednak nie wycofali jakiejś innej wersji odżywki, jeśli już coś musieli?

    OdpowiedzUsuń
  3. Megi, dziękuję za wklejenie składu. Wiem, że na pewno jej nie kupię. Jest podobna do tej czerwonej i beżowej. A szkoda, bo miałam nadzieję na fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Polsce ta wersja chyba jest jeszcze niedostępna :) Moje włosy nie lubią aloesu, więc wątpię, żeby ją polubiły :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dane mi było wypróbować wycofanej wersji szamponu, ale znam ten ból... Już kilka moich ulubionych produktów zostało wycofanych i do tej pory nie znalazłam godnego zamiennika. Jak tak można traktować konsumentów ;) ??
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam odżywki z babassu, poza tym używam głównie maski mlecznej Kallos i raczej z niej nie zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabierają nam to co dobre, a dają gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten wpis! Strasznie byłam ciekawa co nam dadzą za ukochaną babassu :( No niestety nie popisali się :/ Ja akurat uwielbiam aloes i na pewno ją wypróbuję, ale po Twoim wpisie już wiem, że cudów nie mam się co spodziewać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie od razu pomyślałam o Tobie, jak zobaczyłam aloes w składzie. :D Ja wciąż nie wiem czy moje włosy go w ogóle lubią czy nie, czy jest możliwość żeby mnie akurat przesuszał, tak jak sok aloesowy zrobił mi kuku na twarzy. Nie wiem. Ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzi. :)

      Usuń
  9. Dzięki za wpis!
    Chyba będę się musiała przerzucić na wersję z jedwabiem, której używałam na wakacjach i wygładzała moje włosy tak, jak babassu :)
    nie rozumiem polityki Rossmana...

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie widziałam jej jeszcze u nas, ale jeśli nie radzi sobie zbyt dobrze z wygładzaniem kołtuników to raczej się nie skuszę. Podobnie jak u Ciebie, chwila włosów w ręczniku i kołtun gotowy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe kiedy pojawi się w Polsce :) na pewno wypróbuję ale tak jak myślałam... nic nie dorówna babasu

    OdpowiedzUsuń
  12. Caly czas żałuję, że wycofali tamtą odżywkę. Tą na pewno wypróbuje....

    OdpowiedzUsuń
  13. Caly czas żałuję, że wycofali tamtą odżywkę. Tą na pewno wypróbuje....

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe porównanie :)
    A próbowałaś może zwykłego taniego Hegrona? Nie zawiera prawie nic oprócz antystatyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam. Nie wiesz przypadkiem jak to jest z testowaniem na zwierzętach?

      Usuń
  15. Może cieszyła się powodzeniem tylko wśród czytelniczek blogów i włosomaniaczek. A rossman lubi zmieniać ofertę, szkoda tylko że wycofując to co najlepsze- olejki, dobre odżywki itd.

    Ja polecam Ci dodać do tej z bawełną gliceryny :) W tym też tkwił sekret babassu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaję, że to zasługa cetrimonium chloride. Zauważyłam już przy kilku odżywkach/maskach, że moje włosy dobrze właśnie na ten składnik reagują. W drożdżowej masce również się znajduje i ona jest jak na razie moim numerem 1. A w tej nowej wersji Isany nie ma go wcale. Być może w tym tkwi sekret..

      Usuń
  16. Ja stosuję teraz alverde wraz z odżywką i jestem zafascynowana nimi

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że o niej napisałaś. I w sumie dobrze, że jeszcze jej u nas nie ma, bo pewnie poleciałabym kupić, a w domu mam jeszcze spory zapas odżywek...

    OdpowiedzUsuń
  18. A już się zastanawiałam czy skusić się na tę odżywkę jako zamiennik Alverde aloes/hibiskus. Chyba jednak nie, chociaż lubię gęstą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja kupiłam z czystej ciekawości i o ile wersja z babassu mnie nie zachwyciła ta z bawełaną(albo raczej z aloesem:p) jest w porządku :) mam po jej użyciu bardzo miękkie włosy, jak u dzidziusia :)i duży plus za konsystencę! polecam mimo przeciętnego składu.

    OdpowiedzUsuń

weltkarte