wtorek, 30 października 2012

Dlaczego pasta bez fluoru

Pod filmikiem pojawiło się pytanie, czy mogłabym temat fluoru rozwinąć dalej.
Więc pomyślałam, że mogę na blogu o tym wspomnieć.
Jest to temat tak naprawdę bardzo obszerny, ale mogę podać Wam dalsze informacje do czytania.
Fluor jest tak naprawdę toksyczną substancją, po prostu trutką, która kumuluje się w naszym organizmie, osadza wszędzie i prowadzi częściej niż inne chemiczne substancje do raka.
Problem polega na tym, że fluor dodawany jest prawie do wszystkiego, więc nie wiadomo ile tak naprawdę tej substancji spożywamy.
Dlaczego został dodawany do wszystkiego?
Ponieważ inaczej musiałby być w kosztowny sposób usuwany z naszego środowiska.
A dodając go w mniejszych ilościach do wszystkiego, problem sam się usuwa.

Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj:

Po niemiecku i po polsku.

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

22 komentarze:

  1. Przerażające, z drugiej jednak strony nie mamy wiedzy o większości składników jakie są dodawane do żywności, kosmetyków itp. Ostatni przykład z solą drogową skutecznie utwierdził mnie w przekonaniu, że skład na opakowaniu swoją drogą a to co tam jest rzeczywiście to inna bajka. Jednak jeśli można sobie pomóc do dlaczego nie skorzystać z opcji wybrania np. pasty bez fluoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałam kiedyś pasty bez fluoru i w zwykłych sklepach czy drogeriach naprawdę ciężko taką znaleźć :/

      Usuń
    2. Anwen- jeśli masz blisko Auchan,to tam jest pasta bez fluoru- Rebi Dental, tania jak barszcz :)

      Usuń
    3. Ciekawe, czy ta pasta Rebi Dental jest miętowa czy jakaś słodkawa..Chyba kupię, bo nawet nie wiedziałam, ze taki szkodliwy jest fluor:/

      Usuń
    4. Ziaja ma pastę bez fluoru, choć z jej dostępnością różnie bywa. Jak dla mnie jest rewelacyjna, w końcu nie mam problemu z podrażnionymi dziąsłami gdzie przy innych pastach zazwyczaj tak było. Uwielbiam tą pastę, jeśli macie możliwość to wypróbujcie :)

      Usuń
    5. Większych bzdur dawno nie czytałam. O co chodzi w tym fragmencie: "Dlaczego został dodawany do wszystkiego?
      Ponieważ inaczej musiałby być w kosztowny sposób usuwany z naszego środowiska.
      A dodając go w mniejszych ilościach do wszystkiego, problem sam się usuwa."???

      Fluor jest celowo dodawany do wody pitnej i żywności z dwóch powodów. Po pierwsze żeby zapobiegać próchnicy i zmniejszyć koszty jej leczenia. Po drugie dla zredukowania zachowań agresywnych w społeczeństwach obciażonych ryzykiem, np. w multi-kulturalnej Wielkiej Brytani. Fluor z powodzeniem stosowano w obozach koncentracyjnych. Niestety nie mówi się o fluorze w kontekście raka.

      Usuń
  2. Megi kolejny swietny wpis. Ja rowniez od prawie roku uzywam tylko past do zebow bez fluoru. Bardzo mi sie podoba Twoje podejscie do zdrowego trybu zycia, dbalosc o zdrowie, przywiazywanie uwagi do tego co jesz, jakich produktow uzywasz.:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama uzywam pasty bez fluoru...pocieszajace jest to,ze coraz wiecej ludzi "madzeje":)od niedawna pijemy tez mleko sojowe...wiece,wedle zasady chcesz byc kaleka pij krowie mleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy z tym krowim mlekiem to tak do końca prawda. Mój tata ma farmę na której hoduje krowy, pije mleko od dziecka, nigdy w dzieciństwie nie chorowałam, zawsze miałam 100% frekwencję w szkole, do dziś (a mam już swoje lata ;)) nie choruję i mam bardzo dobre wyniki kontrolne.
      Mleko sojowe też bardzo lubię, szczególnie to czekoladowe z Biedronki ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ja mleko krowie też piję, ale tylko do kawy. Tak to mało używam.

      Usuń
    3. Warto poczytać jak uprawia się soje i wówczas można zmienić zdanie.
      Nikt mi nie wmówi, że to co naturalne jest złe. Co jakiś czas pojawiają się trendy, a to, że masło niezdrowe (później dementują i okazuje się, że margaryna to świństwo, gdzie była promowana na zdrową), później mleko itd. Dla mnie to głupota totalna. Kiedyś ludzie tylko mieli do dostępu takie produkty i cieszyli się pełnym zdrowiem.

      Usuń
  4. Ja wzięłam na spróbowanie pastę bez fluoru z helfów, zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. A z drugiej strony jest niezbędny dla naszych zębów. Już raz odstawiłam pastę z fluorem i prędko do niej wróciłam. Coś za coś :/

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm mi dentystka mówiła, że wskazane jest mycie zębów pastą z fluorem a nawet smarowanie wcześniej zębów żelem z fluorem szczególnie tych co były już leczone, aby sytuacja się nie powtarzała... ja tam się fluoru nie boję służy moim zębom i nigdy nie były tak ładne jak teraz

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeraził mnie ten drugi artykuł. Sama miałam fluoryzację w szkole, a moje zęby mają sporo przebarwień i są bardzo podatne na uszkodzenia, możliwe, że ta fluoryzacja się do tego przyczyniła.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem ja tam miałam fluoryzacje w dzieciństwie a z zębami nie mam żadnego problemu do róznych dentystów chodze raz na 3 lata a oni i tak stwierdza ze nic nie ma do zrobienia ;) ostatnio cokolwiek co usłysze wszystko powoduje raka np nieodpowiednie garnki czy smażenie na patelni

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dajmy się ogłupić, teraz wszyscy piszą że wszystko powoduje raka, oraz że jesteśmy manipulowani przez wielkie koncerny ( to samo pisały autorki "skiny bitch"). Dajcie spokój.
    Gdyby coś takiego miało miejsce to od dawna by media trąbiły o tym, jak zawsze z mega sensacją.

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę, że megi ma fioła na punkcie toksyczności i zatruwania nas przez wszystko co nas otacza...prawda jest gdzieś po środku. jestem stomatologiem i co do fluoru - uważam, że lekko przesadzasz - UDOWODNIONO, że wpływa na remineralizację szkliwa i zębiny - mechanizm jest taki, że kiedy pod wpływem kwasów bakteryjnych spada pH, jony OH- z hydroksyapatytów szkliwa 'wychodzą' z nich, by zneutralizować kwaśny odczyn w jamie ustnej i wtedy szkliwo/zębina staje się słaba i łatwiej rozpuszczana przez kwasy. Fluorki zaś (jony F-) wbudowują się w hydroksyapatyty oraz tworzą CaF2 (fluorek wapnia), który uniemożliwia rozprzestrzenianie się kwasom wgłąb kanalików. Co do toksyczności - fakt, zbyt wiele fluoru powoduje przeróżne zmiany w organizmie, od hipoplazji szkliwa u dzieci do osteoporozy i osteomalacji, zaburzeń w przewodzie pokarmowym i zmian neurologicznych. Jednak są to takie ilości, że trzeba by było zjadać codziennie porcję pasty:) Prawdą jest, że u dzieci zaleca się pasty bez fluoru lub z obniżoną jego zawartością - zwłaszcza przez zjadanie pasty. Powstają potem plamy na szkliwie, których nie można usunąć.
    Nie wiem czy woda pitna w Niemczech jest fluoryzowana czy nie - ale fluor w paście w dawce do 1500ppm (jednostek fluoru) jest dozwolony przy niefluoruzowaniu wody pitnej. Oczywiście, że naturalnie występuje także w pokarmie, ale nie przesadzałabym z tym 'osaczaniem' z każdej z strony. Jeśli chodzi o zęby, to polecam fluoryzację (miejscowe stosowanie fluoru) oraz stosowanie past z F-, gdyż faktycznie zapobiega to próchnicy. Jeśli znajdziesz jakieś skuteczne ziółka do mycia zębów, które działają bakteriobójczo - wierzę, że takie są i zapewne jest ich niemało - to zachęcam do używania. Jednak kampanie blogowe pt. "to i tamto jest toksyczne" uważam na nie na miejscu. A myślisz o tym, jak bardzo zatruwasz świat (i ludzi )jeżdżąc autem? Pijąc butelkowane wody? Ile chemii jest używanej do produkcji kosmetyków/opakowań itd? nie dajmy się zwariować - trochę bardziej dystansu do naszego świata życzę :]
    to samo się tyczy postu ze świeczkami - wybuchnęłam śmiechem, gdy to zobaczyłam :] paląc nawet 10 świeczek w pokoju 5m3 wdychamy mniej smoły niż idąc sobie zwykłą ulicą we Ff albo Berlinie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedynie 5% Polaków nie choruje na próchnicę, więc im aż tak bardzo fluor nie jest potrzebny.
      poza tym megi - masz śliczne, białe, równe zęby - pochwała od fachowca! :)

      Usuń
  11. Nie oglądałam jescze Twojego filmiku, ale temat bardziej ciekawy. I tak mam w zamiarze kupić pastę ekologiczną, ale ostatnio jak kupiłam jedną z Weledy to skończyłam z odruchem wymiotnym prawie, więc muszę poszukać smaczniejszej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również od paru lat nie używam pasty z fluorem :).
    Czytałam kiedyś, że po II wojnie światowej b.duże ilości fluoru zostały producentom chemikaliów , miał on służyć do produkcji środków trujących. Trzeba było coś z tym fluorem zrobić, więc zaczął być dodawany do wody. (Po I wojnie światowej zrobiono tak z chlorem).
    Pastę bez fluoru kupuję w aptekach, jeszcze nigdy mi się zdarzyło, żeby w jakiejś nie mieli takich past :)

    OdpowiedzUsuń

weltkarte