sobota, 22 września 2012

What a wonderful world

Chciałam się z Wami czymś podzielić, o czym sobie właśnie przypomniałam.
W zeszłym roku w "The Voice of Germany" usłyszałam jedną z najpiękniejszych wersji piosenki Armstronga w duecie.
Słuchając jej zawsze jestem pełna podziwu dla talentów piosenkarzy. Tak gigantyczne kontrasty brzmią dla mnie jak piękno w jego najczystszej formie. Nie potrafię tego inaczej ująć. :)
Przystojny pan w średnim wieku z fantastycznym, chropowatym głosem oraz młody mężczyzna z anielskim, najczystszym głosem, jaki kiedy kolwiek słyszałam. Duet - idealny!
Słuchając piosenki dreszcze nieustannie przechodzą przez moje ciało a łezki szczęścia, wzruszenia oraz podziwu same lecą. :)
Niestety obaj nie wygrali programu, choć Rüdiger był od początku moim faworytem bez dwóch zdań. Mam nadzieję, że jeszcze coś świat usłyszy od obydwóch.
Zapraszam na spektakularne doznania słuchowe. :) Zalecam użycie słuchawek. ;)
Mam nadzieję, że Wam również się spodoba ta wersja.



Całuski :*
pa pa
megi

19 komentarzy:

  1. to prawda, to swietna wersja. Ciesze sie juz na kolejna Staffel a przede wszystkim na Xavier Naidoo :) Ach jak ja go uwielbiam. Pozdrowienia z Berlina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie podoba się tylko, jak to jest rozegrane z tymi "Battles". Za dużo świetnych odchodzi i za dużo przeciętnych zostaje. Tak jak lubię Xaviera, tak tutaj nie mogłam zrozumieć, jak mógł Rüdiger tak źle coachować i potem wywalić.

      Usuń
  2. Ahh miałam ciary na całym ciele.. Cudowne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja! Dziękuję, że nam to pokazałaś:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś niesamowitego!! miałaś rację!! Miałam dreszcze od samego początku do końca!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne wykonania, świetna robota! Karolina mam jeszcze jedno pytanie jak jest w końcu z firma Nivea ? Testuje kosmetyki na zwierzętach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beiersdorf testuje wciąż pojedyncze substancje.

      Usuń
    2. dziękuje za potwierdzenie, pozdrawiam ;)

      Usuń
  6. Oj słuchowe doznania owszem, ale jakże piękne wizualne również ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie ta wersja nie przekonała, jest "przedobrzona".

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Możesz go znaleźć na facebooku i trochę posłuchać co tam tworzy. ;)

      Usuń
  9. Dla mnie liczą się emocje... słuchając wielu piosenek mam ciary na plecach i to uwielbiam. Tu nie miałam... zwyczajnie się poryczałam... mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam za pierwszym razem, to płakałam ze wzruszenia później przez cały wieczór. :))

      Usuń
  10. Nigdy bym nie pomyślała, że tak dwa różne barwy głosu mogą wspólnie tak pięknie brzmieć. Coś niesamowitego:) I w dodatku idealna piosenka na wieczór przy pysznej malinowej herbatce:D

    OdpowiedzUsuń
  11. piękna piosenka, cudne głosy, wspaniałe wykonanie, nie dziwię się że tak i się podoba sama miałam ciary:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyróżniam Cię "So Sweet Blog Award" Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń

weltkarte