czwartek, 27 września 2012

Tusze Catrice

Dzisiaj odbiegam od tematyki kulinarnej i będzie znowu kosmetycznie. :))
Jakiś czas temu kupiłam tusz do rzęs Catrice Glamour Doll.


Ma całkiem fajną silikonową szczoteczkę. Jest dość spora, bardzo giętka i ma dużo 'ząbków'. Od takich malutkich na samym początku, po dłuższe na końcu szczoteczki.
Dla mnie jest niestety za długa i tak skonstruowana, że często sobie drapię nią oko. Nie przepadam również za giętkością tej szczoteczki, za bardzo się wygina.



Kolor czerni jest w porządku, trwałość jest również dobra, chociaż czasami tusz odbijał mi się delikatnie na górnej powiece. Zapach jak dla mnie jest zbyt intensywny.
Jednak jest coś, z czym pogodzić się nie chcę i niestety miałam identyczną sytuację z innymi tuszami  tej firmy. Nie pamiętam jedynie, które to były. Rzęsy byłyby ładnie podkreślone, gdyby maskara ta nie robiła strasznych grudek. Już od pierwszego użycia na moich rzęsach pojawiły się takie grudki, jakby ten tusz był co najmniej rok otwarty. Najgorsze też, że tego nie można przyzwoicie 'wyczesać'.
Zastanawiam się, czy tylko ja trafiam na takie felerne modele, czy tusze Catrice są faktycznie takie kiepskie?
Ja w każdym razie dam sobie chyba spokój z szukaniem dobrego modelu tej firmy.
Jakie jest Wasze zdanie?

Pozdrawiam cieplutko
pa pa :*
megi

26 komentarzy:

  1. Ja chyba zaczynam wątpić w to, że można kupić tani i dobry tusz. Ostatnio skusiłam się na Essence multi action. Skuszona dobrymi opiniami, sama początkowo odnosiłam wrażenie, że to ideał, ale po 3-4 dniach jednak stwierdzam, że to jak dla mnie bubel. Nie sprawdza się ani w ciepłe, ani w chłodne dni. Sypie się, kruszy, odbija... Nie wiem może ja z nim coś źle robię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam swój ulubiony tani tusz z Wibo, ten zielony. On byłby 100% ideałem, gdyby nie odbijał się tak szybko na moich powiekach. Ale myślę, że poszukam do niego taki niby top coat tuszowy i zobaczę jak wtedy się sprawdzi, bo on idealnie moje rzęsy podkreślał, jak żaden inny.

      Usuń
    2. Pól biedy z tym, że się odbija, najgorzej dla mnie, że sie kruszy, efekt pandy mnie dobija, szczególnie kiedy facet zaczyna mi zwracać uwagę, że się rozmazałam:( Spróbuję tego Wibo:) Może u mnie okaże się strzałem w 10:D

      Usuń
    3. taaak, Multi Action z Essence jest beznadziejny. ale już Get Big Lashes (srebrne opakowanie) zapowiada się nieźle. dopiero kilka dni używam, ale jestem zadowolona jak na razie. moim tuszem wszechczasów jest maybelline colossal volum' express, ale jest testowany na zwierzętach więc do niego nie wrócę. będę szukać następcy aż znajdę :)

      Usuń
    4. Dla mnie całkiem sympatyczny był Max Factor Masterpiecemax, tylko ja do tej szczoteczki dość długo się przekonywałam, a i całkiem całkiem był: Maxfactor false lash effect, ale tak jak w/w do szczoteczki musiałam przywyknąć. Oczywiście chce też zaznaczyć, że są to moje ideały, po prostu nie kruszyły się, aż tak bardzo i aż tak wcześnie.

      Usuń
    5. Max Factory były kiedyś też moimi ideałami, ale odkąd przerzuciłam się na kosmetyki nie testowane, musiałam zrezygnować i szukam wciąż zastępcy. Jak na razie zielony Wibo jest najbliżej, ale jak pisałam, nie jest do końca ideałem.

      Usuń
    6. u mnie sprawdził się póki co jedynie Wibo różowy - zobaczyłam go kiedyś u Ciebie i postanowiłam kupić:) W MA z essence jakoś szczoteczka mi nie podchodzi, a żółty maybelline ma taką szczoteczkę wielką i twardą, że też drapie mi powieki...w dodatku pachnie tak intensywnie, że drażni oczy. Wrócę więc pokornie do Wibo, jest tani, ale niestety u mnie dość szybko wysycha..

      Usuń
    7. Ok:P Przekonałam się:D Kupuję:D A co...:) Aaaa jeszcze jedno pytanie, po Essence (mam takie wrażenie, że po nim) strasznie wypadają mi rzesy... Zauważył ktoś kiedyś przy tym tuszu takie efekty uboczne? Nie chcę ich stracic całkiem, a teraz jest ich 3 na krzyż;/ Nie wiem czy je ratować:(

      Usuń
  2. buu moje rzęsy nie lubią się z silikonowymi szczoteczkami :(

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie miałam tuszu tej firmy, ale bardzo nie lubię jak tusz zastawia grudki albo skleja rzęsy..

    OdpowiedzUsuń
  4. Często się zastanawiałam nad tuszami tej firmy, ale teraz chyba jednak się nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Megi, jakiś czas temu opowiadałaś o tuszu z Wibo i postanowiąłm, że się skuszę. Myślę, że tę cenę to wręcz fenomen! także dziękuję Ci za podpowiedź. A z efektem "pandy" to ja radzę sobie tak, że na dolne rzęsy używam tuszu wodoodpornego. U mnie się to sprawdza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ja też do niego szybko wrócę jak tylko będę w Polsce. Myślę nad zakupem takiego top coatu do niego, który sprawi, że będzie bardziej trwały, bo u mnie bardziej odbija się na górnej powiece, ale na dolnej też. Mam nadzieję, że to rozwiąże ten problem.

      Usuń
  6. ja polecam z ręką na sercu 2000 Callories z firmy MaxFactor. najlepszy jest ten z lekko wygiętą szczoteczką, w granatowym opakowaniu, ale ten w czarnym ze złotymi napisami też nie jest zły. już niedługo na moim blogu pojawi się ich recenzja, może dzięki niej się skusisz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam Max Factora, bo są testowane. Kiedyś to były moje tusze ideale. ;)

      Usuń
  7. Grudek nie znoszę :(, u mnie dobrze sprawdza się różowy tusz z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo to ja chyba będę musiała się rozejrzeć za tym tuszem z wibo. Kusi mnie jeszcze Hypnose z Lancome, ale cena odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tak myślę, że tania i dobra maskara, to tylko w Erze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) Zielony Wibo dla mnie jest jak na razie wciąż numerem 1. Jak jeszcze uda mi się powalczyć z odbijaniem, to będzie ideałem wszech czasów dla mnie. :) Chyba, że jakimś cudem trafię na jakiś inny tani fenomen. ;)

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi sie opakowanie :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Są kiepskie. Też nie trafiłam na żadną dobrą, tyle że ja szukałam wodoodpornej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Catrice to wiem,że lakiery do paznokci są bardzo dobre :O Przy pomalowaniu jednej warstwy, lakier trzymał mi się na paznokciach ok 4 dni ! :o

    OdpowiedzUsuń
  13. Z catrice mam cienie taka paletke z 4 cieniami i jest bardzo dobra.
    A jakies doswiedczenia jezeli chodzi o tusze kiko? Sa teraz w promocji chyba za 3,90, slyszalam, ze te serum wydluzajace na noc jest dobre. Megi masz jakies zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam żadnych kosmetyków Kiko, nie mogę niestety niczego powiedzieć.

      Usuń
    2. Ja mam pare cieni z Catrice i u mnie się nie sprawdzają, jak dla mnie za słabo napigmentowane jednak są. Ja wymagam od cieni, żeby nie machać pędzelkiem po 5 razy w jednym miejscu, chcę za jednym pociągnięciem mieć cień na powiece.

      Usuń

weltkarte