niedziela, 2 września 2012

Strefy ochrony środowiska

Dzisiaj będzie notka z kategorii tych bardziej suchych, czysto informacyjnych.
Jako, że wiele Polaków przejeżdża za granicę do Niemiec, pomyślałam, że taka może się przydać. :)
Więc napiszę dzisiaj o strefach ochrony środowiska,  które zostały ogłoszone w wielu niemieckich miastach.
Celem takiej strefy, tzw. "Umweltzone", jest redukcja zanieczyszczenia spowodowanego spalinami z samochodów.

W jakich miastach znajdują się takie strefy?
Możecie dowiedzieć się tutaj:

http://gis.uba.de/website/umweltzonen/index.htm

Kolory te oznaczają, że np. do miast z zielonym punktem mogą wjeżdżać tylko samochody z zieloną plakietką. Do miasta z żółtym punktem, mogą wjeżdżać te z żółtą i zieloną, do miast z czerwonym punktem - wszystkie samochody z plakietkami.

Punkty pomarańczowe na mapie, to planowane strefy na przyszłość.



Co oznaczają kolory plakietek?

Są dostępne 3 plakietki:
*zielona, czyli czwórka (to jest ta najbardziej 'eko', czyli mając taką, nie musicie się o nic martwić ;))
*żółta, trójka
*czerwona, dwójka

(Jeśli samochód nie spełnia pewnych kryteriów, to nie dostaje żadnej plakietki, to jest ta brakująca 'jedynka'.) 

W tym białym miejscu zostanie wpisany nasz numer rejestracyjny i całość przyklejamy od środka na przedniej szybie. Na początku taka paletka kosztowała 5€, a teraz zapłaciłam za nią 6,90€. Można je kupić w wybranych warsztatach, stacjach kontroli technicznej itp.


Na przykładzie Berlina taka strefa wygląda tak:

Od 2010 mogą do tej wyznaczonej strefy wjeżdżać tylko samochody z zieloną plakietką.
Ale do końca 2014 mogą tam wjeżdżać też samochody zarejestrowane za granicą, które mają żółtą plakietkę.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat, to znalazłam informację po polsku. :)

http://www.stadtentwicklung.berlin.de/umwelt/luftqualitaet/de/luftreinhalteplan/download/touristeninfo_pl.pdf

Jeśli te linki u Was szwankują, to spróbujcie aktualizować po prostu stronę, powinny wtedy działać. :)
Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

9 komentarzy:

  1. Fajnie się dowiedzieć czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmawiałam na ten temat z policjanten z Niemiec i powiedział mi, że te oznaczenia nie obowiązują samochodów spoza Niemiec. Twoje auto jest zarejestrowane w Niemczech?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy okazji zapytam się, jak się zapatrujesz na firmę Chanel? Widziałam, że używasz bazy brązującej (ja zresztą też), jednak ostatnio już zalicza się do testujących ze względu na to, że weszła na rynek chiński. Będziesz nadal kupować ich produkty?

      Usuń
    2. Nie wiem co to był za policjant, ale oczywiście tyczy się to również samochodów zagranicznych. To tak jakbyś jechała do jakiegoś kraju i co - tam Cię nie obowiązują ich zakazy? ;) Co za policjant! :D

      Usuń
    3. Tę bazę dostałam od mamy, która jej nie chciała. Jak zużyję, na pewno jej nie kupię. ;)

      Usuń
    4. Mnie w Berlinie kontrolowali i patrzyli czy nasze auto ma tę naklejkę, to przecież konieczność aby poruszać się po Niemczech!

      Usuń
  3. My mamy zieloną nalepkę. Nabyliśmy ją parę lat temu.Jeżdzimy do Niemiec od czasu do czasu. Mój partner dużo czyta-więc wyczytał,że jest coś takiego jak Umweltzone i trzeba mieć taką nalepkę, bo inaczej płaci się karę. Obowiązuje to wszystkich- obcokrajowców też.

    OdpowiedzUsuń
  4. Było o tym u mnie w podręczniku do niemieckiego :D

    OdpowiedzUsuń

weltkarte