poniedziałek, 10 września 2012

Niedziela u babci

Parę dni temu przyjechałam do Polski. :)
Dzisiaj jest 11 rocznica śmierci mojej wielkiej miłości, czyli mojego dziadzia, więc wczoraj wszyscy spotkaliśmy się u babci między innymi na pyszny obiadek. :D

Nie ma jak to rosół u babci, szczególnie z włoską kapustką. Mniam! :)

Na deser kwaśny, rozpływający się w ustach jabłecznik z malinami. :)

Oraz przepyszne winogrona od sąsiada z działki. :)

Zostaję jeszcze na kilka dni, więc zdążę się jeszcze dobrze nakarmić. Chyba aż za dobrze. :D
Jaki był u Was weekend? Też macie od dwóch dni taką piękną pogodę?

Pozdrawiam ciepło.
pa pa :*
megi

27 komentarzy:

  1. Kurcze ale mi smaka narobiłaś :D mam w zwyczaju jesc rosol tylko w niedziele (ew. jak zostaje to w pon), wiec caly tydzien musze czekac, zeby sobie taki (prawie jak babciny) zrobic :D milego urlopowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeeech mój dziadziu zmarł w tym roku. Od zawsze mieszkaliśmy na "jednym podwórku", no ale taka kolej rzeczy... A babcia- u niej zawsze wszystko smakuje tak jakoś wyjątkowo :) Moje córki również uwielbiają "wcinac" u prababci różne pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( przykro mi. Babcine smakołyki są ekstra. :D

      Usuń
  3. Sadystko, wrzucasz zdjęcia takich pyszności (zwłaszcza zdjęcie nr 2), kiedy ja tu głoduję? :P A tak serio, to brakuje mi niedzielnych obiadów mojej babci, rzecz jasna składających się z rosołu i schabowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, nie martw się, ja tutaj jem za co najmniej czterech, więc za Ciebie też. ;)

      Usuń
  4. rosół z kapustą? nie znam tego. Moja Babcia robi taki klasyczny bez kapusty ale dodaje za to tyle pieprzu że jak jem u niej po dłuższej przerwie to mija kilka dni zanim przyzwyczaję się do takiej ostrości:) ale za to ten domowy makaron... mmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie zawsze taki robimy, ale jest pychaaaaa. Główkę kapusty wrzucasz tak w połowie gotowania, możesz naciąć korzeń, żeby się właśnie ugotowało jednocześnie, ale kapustka nie rozwaliła. Potem osobno na talerzu podajemy i każdy sobie daje tyle, ile chce. :D

      Usuń
    2. na pewno wypróbuje:) i tak sobie myśle że pewnie dlatego w takiej włoszczyźnie do rosołu z warzywniaka jest też kapusta

      Usuń
  5. Nigdy nie jadłam takiego rosołu...:D Ciekawy:D A weekend jak weekend u mnie praktycznie każdy wygląda podobnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam taką kapustę w rosole, taki jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jest pieknie, co zrobić, by to trwało jak najdłużej ?

    OdpowiedzUsuń
  8. ymm takiego rosołu to bym zjadła :))

    OdpowiedzUsuń
  9. o ja pierdziu, ale ten jabłecznik wygląda wspaniale! ślinka mi cieknie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam nigdy rosołu z włoską kapustą...ciekawie wygląda..

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę rosołku! Wygląda smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytam i oglądam Pani filmiki od samego początku!Bardzo je lubię i sporo cennych rzeczy sie dowiedziałam, ale jednej rzeczy absolutnie nie rozumiem!Wręcz "propagandowo" walczy Pani z testowaniem na zwierzętach, a je Pani mięso?! Proszę sie nie obrazić, ale to się gryzie. Sama jestem wegetarianką od ponad 20lat, zdarzy sie użyć kremu czy toniku z "czarnej listy", ale nie rozumem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne zdanie na ten temat i prawo do tego. :) Ja jem sporadycznie mięso, nie używam testowanych kosmetyków i absolutnie to dla mnie się nie gryzie. ;)

      Usuń
  15. Ja mam już dosyć ładnej pogody, niedługo wszystkie warzywa w polu uschną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już zimno strasznie i pada od wczorajszego wieczoru cały czas. :(

      Usuń

weltkarte