piątek, 3 sierpnia 2012

Golarki

Dzisiaj króciutki wpis o ulubionych golarkach. Choć nie chodzi tutaj o konkretną markę, lecz o kategorię. Jak pewnie większość z Was wie z moich filmików, woskuję większość ciała. Jednak są partię ciała, którym wosk zrobił dużą krzywdę. Miałam ogromne problemy z plamami brązowymi, które dopiero po latach mi zeszły i nie wiem co gorsze, bolały mnie bardzo węzły chłonne przez cały czas. Moja mama i nawet sama kosmetyczka miały ten sam problem w tych samych partiach ciała. Widocznie nasza skóra w tych miejscach nie jest przystosowana do wosku.
Więc te partie po prostu gole i nie mam od tej pory powyższych problemów. :)
W tym celu od lat sięgam zawsze po męskie golarki 'jednorazowe'. W cudzysłowiu, ponieważ nadają się do kilku użyć. ;)


Czemu takie? Ponieważ są bardzo ostre, praktyczne i niedrogie. Nigdy nie lubiłam tych z golarek z wkładami. Zawsze, nawet te męskie (te najczęściej próbowałam), traciły zaledwie po paru użyciach swoją ostrość. A są jak wiadomo znacznie droższe niż takie jednorazowe - kilkurazowe. U mnie po prostu się nie sprawdziły.

A jakie Wy najchętniej używacie?
pa pa :*
megi

23 komentarze:

  1. Ja już dobrych kilka lat temu pożegnałam się z damskimi golarkami. Uważam, że męskie są o niebo lepsze. Niestety jestem odmiennego zdania niż Ty :) Ja wolę te z wkładami. Sprawdzają się u mnie lepiej niż jednorazówki. Bo te z kolei podrażniają moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim numerem jeden od kilku lat jest rownież "jednorazówka" simply venus ( http://www.amora.pl/gillette-maszynka-simply-venus-p-19270.html ) - bardzo ostra a co ważne wolno się zużywa. Cena też na plus bo zazwyczaj kosztuje okolo 3 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam wyłącznie męskich "jednorazówek" Balea :) Są doskonałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te właśnie niedługo kupię. :) Musiałam zużyć najpierw polski spory zapas. :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Gillette Proglide. Mają obrotową głowicę, są ostre, ale nie zacinają ani nie podrażniają skóry. Jeden wkład starcza mi na pół roku. Trzeba tylko pamiętac o każdorazowym odkażaniu. Jednorazówki są lepsze pod względem higienicznym, jednak po nich mam zawsze pozacinaną i podrażnioną skórę (na drugi dzień mnóstwo krostek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam na początku, że się zacinałam. Potem jakoś przeszło. :)

      Usuń
  5. hej,czesto kupuje golarki z Balea, damskie i meskie, bardzolubie tez ich pianki do golenia, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja większość ciała woskuję, ale są partię, które golę, ponieważ woskowanie w tych miejscach zrobiło mi dużo krzywdy. ;)
      Mówiłam o tym na filmiku o depilacji. Pasty cukrowe u mnie się nie sprawdziły.

      Usuń
  7. Gillete Fusion Power. Męska i jak dla mnie znakomita. Wcześniej używałam męskich jednorazówek ale jak kupiłam tą - zakochałam się. Ma też wibrujące ostrze na baterie. Używam od ponad 2 lat. Nigdy się nią nie zacięłam a ostrza są świetne, a wkłady wydajne. Jeśli w ogóle golarka to tylko męska:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio używam Gilette Venus, nie zacinam się nią tak często jak innymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście mam bardzo miękki i jasny zarost (jak to brzmi!) i też używam "jednorazówek" a czy damskie czy męskie to już zależy od promocji. Bardziej inwestuję w żel do golenia - obecnie mam ten dla mężczyzn Gillete do skóry wrażliwej oraz w nawilżanie tuż po zabiegu (olejki)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od wielu lat używam jednorazowe golarki damskie takie z Biedronki : ))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam zwykłych golarek jednorazowych tak jak tylko ja mam większe zaufanie do tych "kobiecych". Mój mężczyzna używa tych maszynek z wymiennymi wkładami, i stają się szybko tępe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też używam tych męskich :) są zdecydowanie lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również uzywam golarek jednorazowych i nikt mnie nie przekona do tych z wymiennym wkładem :)
    Próbowałam wszystkich, ale jeden wkład kosztuje tyle co cała paczka jednorazówek, bardzo szybko tracą ostrość (tak jak napisałaś) oraz nie wyglądają zbyt ładnie po kilku miesiącach :(
    Tu kupuje, używam i wyrzucam :)))
    Ale nie używam męskich tylko takich ładnych różowych.
    gillette ma bardzo duzy wybór jeżeli chodzi o maszynki jednorazowe, ja lubuję się tylko w jednym modelu :)
    Nie dość, że kosztują 15 zł za paczkę (4 szt, bo zawsze jest 3+1gratis) to jeszcze są nie do zdarcia :)
    Mówię dokładnie o Gillette Simply Venus (ale jest ich kilka wersji, ja lubie tylko tą:
    http://gillettevenus.pl/pl_PL/products/disposables/simply_venus3/index.jsp
    Nawet ostatnio tez o nich u siebie pisałam, wypróbuj sobie jak bedziesz miała okazję,
    wiem, że upodobania do maszynek to rzecz gustu, ale naprawdę są bardzo dobre jakościowo i idealne do precyzyjnego golenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja używam Venus :) są niedrogie i dobre :) przynajmniej na moje włoski:P

    OdpowiedzUsuń
  15. działam na tej samej zasadzie co Ty - sprawdza się! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też lubię te tanie i proste jednorazówki i są super. DO tego żel Venus, który chyba zresztą polecałaś w swoich filmiku. Zresztą staram się używać wosków, jednak nie zawsze wychodzi z tym "zapuszczaniem" :P


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie mam ulubionej, ciągle szukam tej idealnej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też używam jednorazówek i bardzo je sobie chwalę. Aktualnie testuję te z biedronki różowe 10 szt za ok 5 zł, nie sa jakieś powalające, ale jak za taką cenę to są ok. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio czytałam o wlaściwościach oleju z krokosza bawarskiego.
    Podobno pomaga w zaniku mieszków włosowych. Jako fance naturalnej pielęgnacji mogę Ci to polecić :)
    Ja na pewno zamierzam przetestować te metodę.

    OdpowiedzUsuń

weltkarte