wtorek, 14 sierpnia 2012

Рыба под шубой...

...czyli ryba pod płaszczem. :) Ja na nią mówię po prostu "szuba".
Jest to jedna z moich ulubionych rosyjskich sałatek, którą miałam okazję poznać u znajomych. Ta sałatka gości częściej na rosyjskich stołach, niż nasza jarzynowa w Polsce. Przyznam się, że i w mojej rodzinie naszą jarzynową jemy tylko dwa razy w roku na święta. Pomimo, że jest bardzo dobra. A tą potrafię sama dla siebie robić kilka razy w roku, tak wyjątkowo mi smakuje. Na rosyjskich stołach gości praktycznie zawsze, jak są jakieś spotkania w domu, czy to urodziny, imieniny, święta czy tak po prostu na wspólny obiad czy kolację.
A propos świąt, ta sałatka jest niemalże stworzona dla naszego świątecznego stołu na Boże Narodzenie. ;) (chyba za bardzo zaczynam marznąć, że tak daleko myślę :))

Aby ją wykonać, potrzebujemy:
*filety śledzia i cebulkę
*gotowane ziemniaki oraz marchewkę
*jajka na twardo
*gotowane buraczki
oraz majonez

Ilość zależna tylko i wyłącznie od nas samych. ;) Ja np. uwielbiam warstwę buraczków, więc tego jest u mniej najwięcej. :)

Podczas gdy wszystko kroję, a buraczki trę na dużych oczkach, namaczam śledzie w wodzie na ten czas, żeby nie były takie słone. Najlepiej spróbować na samym początku czy są bardzo słone, czasem wystarczy je opłukać.
Do krojonych śledzi dodaję cebulkę pokrojoną w kosteczkę oraz świeżo zmielony pieprz.
Do jajek dodaję również trochę pieprzu, odrobinkę soli oraz majonez. Tak to niczego w sałatce nie solimy, bo będzie za słona. Można ziemniaki oraz marchewkę pogotować z małą ilością soli,  żeby nie były zupełnie bez, ale to z czasem wychodzi, na ile soli możemy sobie pozwolić. ;)
Zwykle tą sałatkę wykonuje się z dużą ilością majonezu na każdą kolejną warstwę.
Ja jednak szybko wypracowałam mój ulubiony sposób z mniejszą ilością. ;) Dlatego do jajek dodaję właśnie trochę majonezu, jedna łyżka spokojnie wystarcza, żeby zrobić taką 'papkę', nawet na dużą foremkę. Smarując majonez na wierzch użyłoby się znacznie więcej. ;)

I teraz wszystko układamy warstwami, najlepiej w czymś prostokątnym.
Na sam spód idą śledzie z cebulką, wszystko ładnie ugniatamy. Na wierzch daję majonez, jakieś 2 łyżki, czasem 3. I to na tyle jeśli chodzi o majonez w tej sałatce. Rozprowadzam równomiernie. Na to kładę po kolei przyciskając ziemniaki, marchewkę. (Jeśli śledzie mimo moczenia są bardzo słone, to dobrze jest na nie położyć bezpośrednio ziemniaczki i przycisnąć i dopiero wtedy trochę majonezu na wierzch. ;))
Po tym nasze jajka i na koniec moją ulubioną warstwę, czyli duuużo gotowanych buraczków. Et fini! :)

Ja uwielbiam wręcz jak jest jeszcze lekko ciepła od gotowanych ziemniaków i marchwi, więc już ją sobie próbuję. A resztę owijam folią i daję do lodówki.

Wczoraj zrobiłam na wieczór, a dzisiaj już prawie jej nie ma. :D
Gdy mam tą sałatkę, to mogę ją jeść przez cały dzień i nic innego (oprócz śniadania). ;))

Gorąco polecam spróbować, jeśli lubicie składniki oczywiście.
Piszcie, czy chciałybyście poznać inne dwie ulubione sałatki rosyjskie? Choć jedna z nich to dla mnie nie sałatka, choć tak na nią mówią. :))

Pozdrawiam i lecę sobie zjeść sałatkę, bo dostałam ślinotoku wklejając zdjęcia. :))
pa pa :*
megi

31 komentarzy:

  1. Wygląda nieźle - chyba poeksperymentuje w kuchni. :) Megi, tak spytam z ciekawości, ile języków znasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znać to za dużo powiedziane. ;) Uczyłam się np przez 5 lat w szkole francuskiego i niestety niewiele z niego pozostało w mojej głowie. Ale mam nadzieję, że jak dożyję i będę już babcią, to się nauczę sama dla siebie. ;)
      Po rosyjsku się dogadam jakoś śmiesznie, umiem czytać, ale jednak dużo więcej rozumiem niż umiem powiedzieć. Ale dobrze, że łamany polsko-rosyjski da się zrozumieć. ;)

      Usuń
    2. Ty Megi masz świetnie - bo masz dwa języki "ojczyste" :)Ja się próbuje uczyć sama od podstaw francuskiego z takiej niebieskiej książeczki dla samouków, ale ciężko jest z wymową tak samodzielnie...A rosyjskiego też się uczyłam w liceum, cyrylicę znam, coś tam zrozumiem przy czytaniu i nawet jakieś zdania zbuduję. Ale przydało by się umieć więcej, ot tak dla siebie - język rosyjski dla Polaka jest chyba najłatwiejszy do przyswojenia. Pozdrawiam w ten deszczowy (niestety) dzień :)

      Usuń
  2. wygląda dobrze, musze coś wykombinowac zamiast ryby (bo nie jadam) i spróbuję zrobić. oczywiście czekam na kolejne przepisy! pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Megi narobiłaś mi smaka :)
    W weekend wypróbuję i oczywiście podziel się resztą "sekretnych" przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam ten przepis - moja ciocia robi dokładnie takie danie i jest to pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) Robi jeszcze jakieś rosyjskie dania?

      Usuń
  5. Ja uwielbiam śledzie i tą sałatkę też znam, ale nie wiedziałam, że to rosyjski przysmak.. ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Tradycyjnie co roku jest u nas na wigilii :))) uwielbiam szubę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajnie! :) U mnie w rodzinie to chyba tylko ja tak szaleję za tym, więc nie wiem czy zrobię na święta. :)

      Usuń
  7. Ja nie przepadam ani za marchewką, ani za buraczkami, za to chętnie poznam resztę przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U to drugiej też nie polubisz, bo jest z buraczków. :)

      Usuń
  8. Ja dostałam ślinotoku patrząc na te zdjęcia! :)
    Czekam z niecierpliwością na kolejne przepisy, a ten w najbliższym czasie przetestuję :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  9. Super przepis! Faktycznie pasuje do Bożego narodzenia! :)
    Zdecydowanie do wypróbowania!
    Świetny blog, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwieeelbiam ją tylko zamiast marchewki daje ziemniaki gotowane jest pycha mniaaam zawsze u nas gości ta sałatka na różne święta czy imprezy rodzinne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tam są ziemniaki. ;) Spróbuj z marchewką jeszcze, nie wszyscy ją dodają do sałatki, ale ona dodaje takiej miłej słodyczy. :)

      Usuń
  11. Ja to danie znam pod nazwą "śledź pod pierzyną" i po prostu je uwielbiam! Przepis mam od teściowej która dość często robiła to na rozmaite spędy rodzinne i wówczas znikało jako pierwsze - w pełni zasłużenie. Nie jest zbyt lekkie przez ten majonez ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy ile majonezu się da. ;) Ja sobie dość często na nie pozwalam. :D

      Usuń
  12. Znam znam,jadlam jak byłąm w Moskwie tylko tam była jeszcze wersja z zółtym serem startym na tarce,jako któraś warstwa.Jutro u nas święto,więc składników nie kupie ale w czwartek zrobię:) Też dostałam ślinotoku:),dobrze,że akurat jem,wieć nie jest najgorzej.Megi,czekam na pozostałe dwa przepis:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Smacznie wygląda. Ja znam i robię " śledzie pod pierzynką ", ale one bez buraków. Muszę spróbować Twojego przepisu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedno z moich ukochanych dań! Uwielbiam! U mnie nazywam to śledź pod pierzynką albo sałatka śledziowa warstwowa:) Ja jeszcze czasem robię warstwę z żółtego sera. Śledzia zresztą kocham na zabój. W lodówce od lat mogę nie mieć niczego ale śledź musi być zawsze!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) U mnie przychodzi to fazami, co kilka tygodni muszę go zjeść i po tym znowu mam spokój na jakiś czas, ale też je uwielbiam. W ogóle lubię bardzo ryby. :)

      Usuń
  15. Bleh, nie cierpię naszej jarzynowej sałatki :D Niestety stronię od wielu warzyw :( albo np. lubię jeść surowe, a gotowanego czy z puszki nie tknę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię tylko naszej jarzynowej, jak ktoś zrobi ją z konserwowych ogórków zamiast kiszonych. Ale, że zawsze na święta robię ją ja, to nie ma z tym zwykle problemów. ;)

      Usuń
  16. Znałam tę sałatkę, ale po Twojej "modyfikacji", myślę, że polubię ją jeszcze bardziej! Bardzo fajny pomysł! Poproszę o więcej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam rybki :D Z chęcią wypróbuje przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jadłam szubę w knajpce i była pyszna! a tak w ogóle to uwielbiam śledzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Megi, dobrze, że oglądam te zdjęcia podczas śniadania, bo ślinianki pracują! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda smakowicie, szkoda ze nie lubię solonych śledzi, spróbuję zrobić w wersji ze śledziem marynowanym. Bardzo lubię Twój kanał na YT i ciesze się, że mogę jeszcze sobie poczytać bloga.

    OdpowiedzUsuń
  21. Megi zrobiłam na 1. rocznicę mojego związku, wyszła rewelacyjna, uwielbiam takie smaki:) proszę o więcej przepisów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tworze właśnie swoje urodzinowe menu i mam zamiar wypróbować ten przepis :)
    Mam nadzieję że wyjdzie mi to chociaż w połowie tak kształtnie i apetycznie jak Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń

weltkarte