czwartek, 28 czerwca 2012

Czy tak zachowują się włosy falowane???

No więc wypróbowałam pianki do włosów kręconych Balea, którą pokazywałam tu.
Wgiotłam ją w mokre włosy, ugniatałam tak przez kilkanaście razy i użyłam techniki turbanowania, czyli plunking lub plopping. Zostawiłam tak włosy przez 45minut i gdy ściągnełam ręcznik, były jeszcze mokre. Nic z nimi więcej nie robiłam, czekałam aż wyschną i to uzyskałam:
Widać, że grzywka się pokręciła a reszta to takie hmmmm strąki. ;)
 
Po paru godzinach bycia na zewnątrz na wietrze moje włosy wyglądały tak:
Rozprostowały się loczki na przodzie, reszta mniej niż oczekiwałam. (Po rozczesaniu włosy były normalnie proste.)
Jak widać nie są to jak na razie fale, tylko takie niezbyt ciekawe strąki. 
Czy tak na początku zachowują się włosy falowane? Próbować dalej? Macie jakieś pomysły co z nimi zrobić?
Czy jednak mam włosy proste? Jak myślicie?
Coś tam niby jest, ale sama nie wiem co. ;)

Pozdrawiam cieplutko i uciekam na mecz. :D
pa pa :*
megi

22 komentarze:

  1. Próbuj. ja ze swojej strony polecam ci forum dla kręconowłosych na wizażu. Prześlę ci linka na e-maila żeby tutaj nie zaśmiecać.
    A proste włoski to na pewno nie są

    OdpowiedzUsuń
  2. albo wkleję tu linka, bo chyba e-maila nie podałaś.
    http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=604868

    na pierwszej stronie masz wszystko co potrzebne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Z tego co czytam, to większość rzeczy stosuję od wielu lat:szampony bez sls, zero silikonów. Dziwne jest, że jak zrobię sobie loki lokówką lub wałkami itp to nie trzymają się długo.

      Usuń
    2. To może przez porowatość ciężko je ułozyć żeby się trzymały :)

      Usuń
  3. Czytając toturial o tym turbowaniu zrozumiałam, że nie używa się do tego ręcznika. Dziewczyna zawijała włosy w duży t-shirt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być turbanowaniu ;-)

      Usuń
    2. Ja czytałam o takim i takim sposobie. Niektórym ręczniki robią puch. Ja chciałam najpierw spróbować jak to będzie. To był pierwszy raz. :)

      Usuń
  4. Kochana Ty przepięknie wyglądasz to po pierwsze! A po drugie ja swego czasu używałam żelu w piance z Wella i efekt był mega! Rozprowadzałam i ugniatałam i fajne loczki wychodziły i dłuuugo sie trzymały. Teraz nigdzie tego produktu spotkać nie mogę:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie wyglądasz jakbyś się bardzo męczyła w nocy i wstała bardzo rozczochrana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też się czułam, taka rozczochrana. :) Nie lubię jak nie mogę przeczesać palcami włosów, są takie poplątane.

      Usuń
  6. ja mam wrażenie że nie każde włosy się nadają do tej metody. Też próbowałam, zostawiłam na ponad godzinę a i tak skończyłam z mało estetycznymi strąkami. Nawet środki do stylizacji nie pomogły. Metoda nie dlamnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciekawa jestem czy nastąpiłaby jakaś zmiana, jeśli stosowałabym tą metodę przez parę tygodni. Po jednym razie nie można za wiele powiedzieć. I tak się zdziwiłam, że takie strąki się trzymały przez kilka godzin.

      Usuń
  7. W moim przypadku najlepiej sprawdza się taka oto metoda:
    - pozwalam włosom samym wyschnąć, co jakiś czas je ugniatając i "przetrzepując" aby nie leżały takie oklapnięte tylko oddychały świeżym powietrzem ;) sam ten zabieg pozwala uzyskać mi lekki skręt,
    - jeżeli chcę uzyskać większy skręt moich włosów, to dopiero po wyschnięciu i delikatnym rozczesaniu wgniatam w nie piankę do włosów i pozostawiam do wyschnięcia, dzięki temu uzyskuję już odpowiedni efekt skręconych włosów (aczkolwiek nie od nasady)
    * jeżeli chcę uzyskać naturalną metodą efekt skręconych włosów na całej długości, to kładę się spać z warkoczem byle jak zrobionym ale od nasady włosów aż po końce - rano go rozplatam, ugniatam pianką dla uzyskania lepszego, bardziej wyraźnego i przede wszystkim długotrwałego efektu.

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  8. spróbuj może dać im naturalnie wyschnąć a potem spryskaj je jakimś sprayem, chociażby wodą, ale nie tak, aby były mokre, ale delikatnie wilgotne tak jakby były w jakimś nadmorskim kurorcie. Otul je mgiełką i daj im chwilę-moje po tym od razu ze strąków się kręcą. Nie od razu całe, ale jeżeli nie będziesz ich jakoś specjalnie prostować to po kilku tygoniach powinny być w lepszym skręcie :) Ja układałam codziennie bo miałam krótkiego boba i też walczyłam z takimi strąkami :) pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy wiosną i latem zawsze naturalnie wysychają i jak je rozczesze to są proste. Potem już nie kręcą się wcale. Po mgiełkach jakiś nawilżających też nie. A jak je chcę nakręcić np. na lokówkę, to się nic a nic nie trzymają. Popróbuję jeszcze coś, ale może jeszcze nie nadszedł ich falowany czas. :)

      Usuń
  9. Moje włosy zmianiają sie co jakis czas, juz sama nie wiem jakie one do końca sa ;p mam nawet tak ze jedna strona głowy jest falowana a druga juz bardziej kręcona ;p Teraz przestawiłam sie na pielęgnacje bez parabenow, sls-ow, silikonow i stwierdzilam ze teraz lepiej mi sie kreca, ale za to zaczely mi strasznie wypadac ;/ Jednak czasem chce sobie je pokręcić, ale bez lokówki i tak szukalam po internecie i wpadłam na ten filmik > http://www.youtube.com/watch?v=iP3k1t0LjQc&list=FLxGjsnT6kbDwvfOxJ7pq7zA&index=24&feature=plpp_video i po przetestowaniu paru sposobów stwierdzilam ze ten jest najlepszy ;) Włosy nie są potargane tylko ładnie sie kręcą ;) Spróbuj może akurat Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietny blog. Nie mam teraz za bardzo czasu przejrzec wszystkiego ale wpadne jutro i troche pokomentuje.:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Megi, ciężko powiedzieć. Może po prostu jesteś po środku? I masz falowane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojj wlosy wygladaja nieciekawie, ja chyba lubie Cie najbardziej w prostych i przy tym pozostan :) to ombre wtedy tez piekniej sie prezentuje

    buziaki@

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podobasz mi się w prostych włosach. A teraz zastanawiam się jakby Ci było w mocniejszych lokach. Myślę, że pięknie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam to samo, włosy mam proste a po jakimś czasie bycia na zewnątrz są jak u Ciebie, moim zdaniem przyczyną jest samo łysienie a dokładnie to że są przerzedzone na całej głowie i te włosy które mamy łączą się ze sobą w pasma a potem ocierając się o siebie w wyniku działania wiatru i naszych ruchów, pasmo z pasmem się nawzajem wyginają, a że całe włosy u nas są zbiorem pasm na głowie a nie jedną zwartym zbiorem jak u kobiet które nie łysieją i mają gęste włosy, to się tak dzieje. U kobiet bez łysienia włosy są zwartą grupą, mamy tu włos przy włosie a nie większe przerwy między nimi jak u nas i dlatego są też ciężkie bo jest ich dużo i stąd właśnie się tak nie zachowują ale są gładką fryzurą. Takie jest moje zdanie.
    Wystarczy spojrzeć na te młodsze odrastające włosy, to sianko które nie można przygładzić- one się falują bo są pojedyncze i lekkie bo nie należą do większej całości i tak wszystko na nie działa: wiatr, ocieranie o nasze ubranie itp. że są powyginane jak młode drzewko rosnące w wietrznym miejscu bez usztywnienia palikiem. Tak samo jest z resztą włosów, czyli tymi starszymi ale że ich jest więcej niż tych młodszych to tworzą powyginane pasma/fale.
    Oj się rozpisałam ale tak już mam od szkolnych lat ;)

    Będę śledzić Twój świetny blog a zwłaszcza walkę z łysieniem.
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdanie, powinnaś włosy traktować jak kręcone. Przede wszystkim należałoby je umiejętnie podciąć, aby nabrały lekkości .A potem zaprzestać czesania i odżywiać .

    OdpowiedzUsuń

weltkarte