niedziela, 13 maja 2012

Miesiąc na drożdżach i włosy w maju

Dzisiaj wieczorem wypiję 27 szklankę drożdży, więc przyszedł czas na podsumowanie. :)
Oprócz tego jednego dnia, nie pominełam picia. To było zaraz na drugi dzień, gdy miałam problemy z brzuchem, po tym jak w pierwszy dzień spróbowałam drożdże rozpuścić tylko w wodzie i nie mogłam tego przełknąć, więc dodałam miodu i to mi zaszkodziło. Widocznie były jeszcze za ciepłe na dosładzanie.
Od dnia trzeciego do końca piłam je tylko z mlekiem i tak mi szło najlepiej.
Piłam je zawsze późnym wieczorem.
Przez pierwsze 10 dni piłam 1/4 kostki 100g.
Przez następne 8 dni rozpuszczałam całą kostkę drożdży 42g, a po tym czasie już 1/3 kostki 100g.
Skutków ubocznych nie miałam. Kilka niedoskonałości, które się pojawiły, okazały się być po prostu comiesięczną kobiecą dolegliwością. Tak szybko jak się pojawiły, tak szybko też znikneły i do tej pory nie pokazały się ponownie. Więc wysupu od drożdży nie miałam.
Nowego 'Baby hair' czyli meszku również nie zauważyłam. Ja od zawsze naturalnie mam ten meszek na całej głowie. Już jako dziecko babcia na mnie mówiła roztrzepaniec, bo ciągle gdy czesała mnie na gładko, krótkie włosy wystawały wszędzie do okoła i wyglądałam jakbym dopiero co szalała na dworze. :) (Pomijając fakt, że rzeczywiście byłam typową 'chłopaczarą' :D) Odkąd pojawiło się u mnie łysienie, to ten meszek jeszcze się zwiększył. Włosy w dużej ilości wypadają, ale też rosną.
Dlatego pewnie moje włosy tak mocno się plączą i trudno mi je rozczesać.
Nawet słynny tangle teezer niestety u mnie się nie sprawdził. Mój meszek widać nie tylko na czole wokół linii włosów, ale również gdy je suszę na szczotce, to różnej długości włosy na całej głowie latają na wszystkie strony w trakcie suszenia.
Odkąd mam ten zwiększony meszek, moje włosy nie wyglądają już tak ślisko i gładko jak kiedyś. Ten cały sterczący 'puch' na całej długości głowie na zdjęciach, to właśnie to.

Teraz do -jak dla mnie- najistotniejszego punktu, dla którego w ogóle zdecydowałam się pić drożdże.
A mianowicie do przyrostu. Po tym jak w kwietniu moje włosy zostały po bokach za dużo podcięte, chciałam żeby szybciej mi odrosły. Tutaj niestety się rozczarowałam. :(
O ile włosy na zdjęciu wydają mi się znacznie dłuższe (po bokach przynajmniej),
o tyle centymetr mówi niestety co innego. Urosły mi tylko standardowy centymetr.
Nie wiem czy ja jestem odporna na działanie czy może muszę dać temu wszystkiemu parę tygodni więcej czasu.
Może najpierw te wszystkie dobre składniki muszą się skumulować w organizmie i dopiero po jakimś czasie mają wpływ na włosy. Może też nierówno urosły i niektóre pasma faktycznie bardziej się wydłużyły. Sama nie wiem..
Ale postanowiłam kontynuować jeszcze przynajmniej przez 2 tygodnie, żeby się dowiedzieć. Jak po maksymalnie 4 kolejnych tygodniach przyrost będzie znowu taki sam, to dam sobie z tym spokój. Ale przynajmniej będę wiedziała na przyszłość. ;)

Lange Rede - kurzer Sinn (długa mowa - krótki sens), pokażę Wam po prostu zdjęcia w porównaniu. :)


kwiecień - po nieudanym ścięciu
maj
kwiecień - roztrzepane palcami
maj
Patrząc na to zdjęcie włosy długością przypominają mi moje włosy z kwietnia zanim je podciełam, więc nie jest już tak źle:




Jak poszło Wam na akcji drożdżowej? Mam nadzieję, że włosy urosły Wam dłuższe niż mi. :)

Pozdrawiam cieplutko.
pa pa :*
megi

28 komentarzy:

  1. Ja nie zrobiłam sobie zdjęć i nie potrafię stwierdzić czy na długość mi coś dało ale jak mama zobaczyła mnie po 3 tygodniach niewidzenia to powiedziała, że jakieś takie ładniejsze są i w ogóle ;) Także nie wiem....Póki co mam przerwę na maj od nich i w czerwcu rozpocznę jeszcze raz, tym razem ze zdjęciami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mierzyłam centymetrem najdłuższe i najkrótsze pasma. Nie chciałam sugerować się samymi zdjęciami. I jak widać dobrze, bo na zdjęciach moje włosy wydają mi się dłuższe niż centymetr pokazuje. :)

      Usuń
  2. w notce u siebie opisalam wrażenia po drożdżowym miesiącu, więc zapraszam po szczegóły, ale podobnie jak u Ciebie przyrost standardowy a i innych achów i ochów brak

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiesz czy mamy karmiące mogą pić drożdże ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Lepiej zapytaj się lekarza.

      Usuń
  4. Droga, proszę opowiedz, jak pomalowałaś to oko, świetne!

    http://megilounge.blogspot.com/search?updated-max=2012-05-06T15:18:00%2B02:00&max-results=5

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, dopiero co trafiłam na twojego bloga :)
    I mam do ciebie pytanie czy miałaś na włosach ombre czy to tylko na zdj. tak mi się wydaję ?

    PS. zaraz dodam się do obserwtorek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam prawie całe włosy jaśniejsze w zeszłym roku i tak sobie rosną. :)

      Usuń
  6. łoo ,dlaczego uwazasz,ze nie urosły? wygladaja na dłuższe! super,ale ja niestety nie moglam przełamać się do drożdzy. a jak stan cery, polepszył się na drożdżach? zauważyłas róznice?
    ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmierzyłam centymetrem. Urosły tylko standardowy centymetr, który i bez picia drożdży rosną. ;) Nie zauważyłam żadnej różnicy. Ale co miało się polepszyć? Nie mam trądzika, a chyba na to drożdże ewentualnie pomagają. ;)

      Usuń
  7. Ja zrobiłam przerwę w piciu drożdży.Gdzieś tak ok 16 dnia obudziłam się z takimi mdłościami,że myślałąm,że mi oczy wyjdą na wierzch:( Półtora dnia mnie trzymało ,więc zrobiłam przerwę.Piło mi sie spokojnie,bez rzadnych sensacji,ale jestem bezglutenowcem i może skumolowanie ich w organiżmie dało o sobie znać.
    Meg,na zdjęciach włośy faktycznie wydają się dłuższe i jakby mniej puchate:) ,ale skoro mówisz,że rewelacji nie ma to zapewne tak jest .Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne masz włosy. Ja jakoś nie umiałabym się przekonać do picia drożdży. Jestem pewna, że nie posmakowałyby mi.

    Zapraszam do mnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Megi nie wiem czy kojarzysz, ale zaczęłyśmy pić w tym samym dniu.
    Również niestety włosy urosły standardowy 1cm...
    Mierzyłam kilka pasm i nie ma mowy o pomyłce.
    Dam sobie kolejne 4tyg, ale to MAX jaki jestem w stanie jeszcze wytrzymać.
    Jeśli to nie da rezultatu i znów odmierzę 1cm... nigdy nie wrócę do tego paskudztwa!!!!!! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie jest podobnie. :) Pomyślałam, że może zwiększe dawkę i będę piła 42g kostkę lub połowę kostki 100g przez parę tygodni i zobaczymy. Może to pomoże. A jak nie, to będę wiedziała, że na mnie nie działa. :) Trzymam kciuki również za Ciebie. :)

      Usuń
  10. Piłam drożdże jak miałam 14-15 lat(więc jakieś drugie tyle temu). Zrobiłam tylko miesięczną kurację. Przepis znalazłam w jakiejś książce dla nastolatek. Niestety nie pamiętam już proporcji. Efekty? Tak! W tym okresie cierpiałam na spory trądzik i po miesiącu cera prawie nie miała już wyprysków, może pare zaskórników. Co do włosów to nie wiem, bo nie piłam drożdży z myślą o nich. Niestety efekt był krutkotrwały i gdy tylko przestałam pić, po jakimś czasie problem powrócił. Kuracji nie powtórzyłam. Nie dałam rady ze smakiem. A co do szybszego porostu włosów? No niestety nie ma nic na świecie co mogłoby zmienić genetykę, drogie dziewczęta. Zdaża się czasami, że włosy rosną szybciej lub wolniej. Ale to raczej hormony, niż dieta czy tabletki cud. Rada!!! Im lepiej dbacie o włosy tym mocniejsze się stają. A co za tym idzie nie łamią się na końcach i jest wrażenie, że szybciej rosną!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę, że napisałam krótkotrwały przez u zwykłe a zdarza przez ż!!! Przepraszam wszystkich polonistów.

      Usuń
  11. Wchodze sobie na facebooka a tam polecany filmik Megi! :)) Fanpage kosmetyki-mineralne.pl poleca dzisiaj Twój makijażowy filmik :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już miałam z 4 podejścia do drożdzy(piję miesiąc i robie przerwe 2 tyg),ale u mnie z przyspieszeniem też niestety kiepsko.

    Od czerwca zamierzam pić 3 msc i zrobić msc przerwy iwtedy zobaczymy ;p

    Ps.Ja piję drożdże zalane samą wodą ,wcześniej piłam z miodem i mlekiem ,ale za dużo było do picia (zalewam tylko tak zeby zakryć wodą drożdże )

    OdpowiedzUsuń
  13. ja w ogóle drożdzy pić nie mogę, piłam dwa dni, po czym tam mnie wysypało, że odstawiłam. a tylu pozytywnych recenzji się naczytałam.. powodzenia z dalszą kuracją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba było przeczekać. U niektórych taki wysyp trzyma się nawet do 2 tygodni, a potem jest już tylko lepiej. :)

      Usuń
  14. Hmmm nawet gdyby to mialo na mnie dzialac to chyba nie bylabym w stanie sie tak poswiecac, ale podziwiam za determinacje :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Megi ja też próbowałm tej metody. Po 1 miesiącu picia tego obrzydlistwa włosy generalnie były ładniejsze, mniej się przetłuszczały i to tyle. Nie zauważyłam żeby specjalnie urosły,ale dietę drożdżową stosowałam też ze względu na stan skóry. Fakt, że okropieństwo to jest straszne. Piszesz, że próbowałaś dosładzać, ja generalnie nie przepadam za słodkościami więc próbowałam pić je same zalane gorącą wodą. Nie wiem jak Tobie, ale ja miałam problem z rozpuszczeniem drożdży i to co pozostawało na dnie było chyba najgorsze, blee!!! Wydaje mi się, że stosowanie tej "terapii" przyniosłoby lepsze skutki, gdyby ją wydłużyć w czasie, np. stosować przez 3 m-ce. Ale to ponad moje siły, tym bardziej że efekty nie są tak spektakularne. Pozdrawiam Silca ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja piję z miodem. Regularnie od ponad roku, półtora?, straciłam rachubę. Piję 2-3 miesiące a potem miesiąc przerwy. I działają. Dają piękną cerę, jakby świeższą, gładszą, choć nie mam trądziku. a przyrost - 2cm na miesiąc. W tym miesiącu po 3tygodniach mam już 2cm odrostu. Tylko trzeba systematyczności. Miesiąc to mało na ocenę efektów. Powiedz po 3 :D

    Piję 1/4 kostki.

    OdpowiedzUsuń
  17. zastanawiam się nad rozpoczęciem takiej kuracji i chyba wreszcie to zrobię. ;) czytam same dobre opinie. ;) szczerze mówiąc to mi tak zależy na długich włosach, że żaden wysyp chyba by mnie nie odstraszył. a ponadto - od kilku dni używam na twarz maseczki drożdżowej i jest rewelacyjna ;)
    świetny post, jutro kupuję drożdże! ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Też zaczełam pić drożdże i mam nadzieję ze jakos do wakacji bd zdrowsze i ładniejsze, bo jak narazie nie są zbyt interesujące i nie podobają mi się ;( ale jak widze tu to są super skuitki i próbuję dalej pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie na wzrost podziały ampułki Seboradin, nie wierzyłam ze coś to da ale jednak urosły sporo (nie mierzyłam ale zauważyli wszyscy że dłuższe) i najważniejsze PRZESTAŁY wypadać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moje drogie panie cierpliwości a efekty same przyjdą co najmniej po miesiącu,drożdży nie wolno słodzić zalewa je się gorącym płynem ,tylko gorącym

    OdpowiedzUsuń

weltkarte