sobota, 5 maja 2012

Mała refleksja

Wczoraj dostałam maila i chciałabym się nim z Wami podzielić. :)

LEKCJA Zycia...
Taksówkarz z Nowego Jorku napisał:

Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. To miał być mój ostatni kurs tego wieczoru i pomyślałem że wrócę do "bazy", ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...

Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.

U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.

Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem.

"Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.

Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.

Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę."

"Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?

"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty.

"Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum..."

Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."

Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"

Przez następne dwie godziny jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.

Jechaliśmy przez okolicę, w której żyła z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła bym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.

Czasami prosiła by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.

Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.

Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi..

Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim.

"Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki.

"Nic", powiedziałem.

"Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała.

"Są inni pasażerowie," odpowiedziałem.

I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno.

"Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".

Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka .. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia ..

Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?

Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.

Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.

Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich...



Pozdrawiam ciepło!
pa pa :*
megi

20 komentarzy:

  1. Ja też przeczytałam to wczoraj i bardzo się wzruszyłam...
    Wiele jest prawdy w tych słowach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, fajnie że to nam pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Wam również się podoba. :)

      Usuń
  3. Piękne i bardzo wzruszające

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowite, as sie wzruszylam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ to jest prawdziwe.....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio czytałam to na Facebook pod zdjęciem starszej kobiety w taksówce
    Bardzo poruszająca historia mam nadzieję że prawdziwa :)))chociaż jeżeli nawet nie to wielu ludziom da do myślenia :))
    Pozdrawiam Cmok :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. :) miło, że się z nami podzieliłaś

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam z zapartym tchem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś otagowana :)) Zapraszam do zabawy! KLIK Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niby taka normalna historia, taka codzienność, ale często nawet nie wiemy albo nie widzimy ile taka codzienność może nam dać. Nie jestem osobą wybitnie wrażliwą, ale to było takie głębokie... Dziękuję, że się tym podzieliłaś z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu tak mało zauważamy we własnym życiu?...

    OdpowiedzUsuń
  12. co za historia, popłakałam się :) ja zawsze staram się pomagać starszy ludziom mając na myśli, że tyle już przeżyli, że taka kiedyś sama będę albo właśnie tak jak ten taksówkarz, że chciałabym żeby takiego traktowania doświadczyli moi bliscy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam starsze osoby...zawsze tak było. Może dlatego aż tak bardzo, bo wychowałam się przez 10lat z babcią i dziadziem. I zawsze gdy przyjeżdżam uwielbiam z babcią (dziadzia już niestety nie ma) i jej sąsiadkami siedzieć na ławce i po prosu słuchać. To jest fantastyczne jakie historie te kobiety przeżyły i jakie są dowcipne, wesołe. Po prostu aż ciepło się na sercu robi, nawet jak ma się kiepski dzień, czy okres w życiu.

      Usuń
  13. Piękna historia :) Wzruszyłam się niesamowicie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciężko uwierzyć, aby była prawdziwa.... niemniej bardzo piękna historia :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Daje do myślenia. Dzięki takim historiom lub ludziom, którzy je piszą my również możemy zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad wartościami życia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczna historia. Bardzo wzruszająca i dająca wiele do myślenia. Przede wszystkim pokazuje, że czasami mały gest może dla drugiego czlowieka bardzo wiele znaczyć.

    OdpowiedzUsuń

weltkarte