niedziela, 6 maja 2012

Drugi i trzeci tydzień na drożdżach

Dzisiaj mija 21 dzień picia drożdży. :) W połowie drugiego tygodnia skończyły mi się drożdże babuni, więc musiałam kupić niemieckie drożdże. W Niemczech opakowanie drożdży zawiera 42g  i kosztuje tylko 9 centów.
Czy róznią się od drożdży babuni?
Tak! Niemieckie drożdże są bardziej suche, gdy rozbijam je w szklance, to rozpadają się na takie suche kawałki, rozpuszczają się tak samo dobrze, bez jakiś grudek - na szczęście.
I wielkie zaskoczenie - smakują zupełnie inaczej.
Trudno mi określić jak dokładnie smakują, ale są łagodniejsze w smaku. Po moim przyzwyczajeniu już do polskich drożdży, było to dla mnie dziwne. :)
Zwiększyłam z nimi 'dawkę' - rozpuszczałam całą kostkę 42g, to było dość specyficzne do połknięcia. :)
Tak robiłam przez tydzień. Po tym czasie miałam znowu dostęp do polskich drożdży, więc znowu kupiłam drożdże babuni. I wciąż rozpuszczam je tylko w mleku, bez dodatków, z tym że już 1/3 kostki.
Nie myślałam, że tak długo będę je dzielnie piła.
Nawet zaczynają mi ostatnio na tyle smakować, że stanowią czasem mój ostatni 'posiłek'. :D Często pije je dopiero pół godziny przed snem i jakoś tak mi dobrze. :)
Zmieniło się jeszcze to, że mogę pić je już jak są jeszcze trochę letnie i mój żołądek się nie odzywa. :))
Wysyp, o którym pisałam po pierwszym tygodniu, wysypem drożdżowym nie był.
Tak szybko jak te kilka niedoskonałości się pojawiło, tak szybko też znikneły.
Więc były to pewnie po prostu comiesięczne dolegliwości. :)

Jak Wam mija akcja?

Pozdrawiam cieplutko w tą zimną niedzielę.
pa pa :*
megi

33 komentarze:

  1. podziwiam Cie i zazdroszcze... ja dzielnie pilam drozsze 9 dni a potem dostalam takiego rozstrojenia trawiennego ze czulam sie najgorzej na swiecie. drozdze, mimo ze zawsze je porzadnie zabijalam, roztroily totalnie moja flore jelitowa i moj uklad trawienny szwankowal jak nigdy. 5 dni mialam wyciete z zyciorysu, lykalam flore bakteryjna i biegalam do toalety co pol godziny... :( juz nigdy sie nie podejme tego eksperymentu


    a szkoda bobardzo chcialam zobaczyc czy beda efekty


    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. wow no to gratulacje ze tak dlugo wytrzymalas, ja kiedys probowalam i chyba po 10 dniach zrezygnowalam :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Picie drożdży brzmi strasznie! ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbyś miała ochotę to zapraszam do zabawy: http://anwena.blogspot.com/2012/05/tagi-dwa-11-pytan-i-wiem-co-jem.html :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie obejrzałam Twój film o alverde i alrerrze i strasznie się zdziwiłam :( byłam pewna, że Isana i Babydream nie są testowane na zwierzętach... sugerowałam się tą listą: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=600483 Masz może link do innych informacji? Sama chciałabym zrezygnować całkowicie z takich produktów :))

      Usuń
    2. Ja mam informacje po niemiecku. Rossmann w zeszłym roku bardzo sobie zaprzeczał na facebooku. W tym roku poprawił swoje stanowisko, ale pisze również, że surowce, które używa mogą być testowane i na to niby nie ma wpływu..choć zastanawiam się czemu nie może używać innych? pewnie za droga by wyszło..
      ciężko ustalić gdzie jest ta granica..bo tak myślę, że jeśli chodzi o surowce, to pewnie 90%firm takich używa i być może też dm. :/ chciałabym najchętniej przestawić się na jakieś nawet droższe firmy, ale takie, przy których byłabym spokojniesza...tylko w tym całym takie znaleźć..
      tu są informacje od rossmanna:
      http://www.pseudoerbse.de/blancetnoir/?p=1816

      Usuń
    3. kurcze to mnie zmartwiłaś :( Jak pewnie wiesz uwielbiam ich odzywkę z Isany i teraz jeszcze kupiłam zachwalany wszędzie Balsam babydream :( byłam pewna, że one nie są testowane...

      z tymi surowcami to na pewno chodzi przede wszystkim o cenę. Ale wolałabym zapłacić więcej za swój ulubiony produkt niż szukać mu zamiennika :/ Szkoda, że firmy mają takie podejście... rzeczywiście nie łatwo znaleźć takie zupełnie "czyste"

      Usuń
    4. Ja sama, pomimo że interesuje się tym od wielu lat, wciąż czuję się niepewna. Dlatego też nie chcę żeby mnie traktowano jako jakąś wyrocznię. Wszędzie są odmienne, sprzeczne informacje, wszystko takie niepewne. Gdzieś przeczytałam, że podobno niedługo używanie surowców testowanych również ma zostać zabronione w EU, ale jeżeli, to kiedy to nastąpi?
      Fajnie by było, bo przynajmniej o produktach produkowanach w EU nie trzeba by było spekulować.

      Usuń
  5. Podziwiam Megi, naprawdę szczerze podziwiam :)
    Ja zrobiłam tylko jedno podejście - wystarczyło, że je zobaczyłam i poczułam. Nawet nie próbowałam pić, bo sama myśl działa na mój żołądek wyjątkowo niepokojąco :)

    Po trzech tygodniach widać już jakieś rezultaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jeszcze nie mierzyłam centymetrem. Myślę, że dam sobie więcej czasu niż miesiąc.

      Usuń
  6. podziwiam twoje zaparcie do picia tych drożdży,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. MEgi wytłumaczysz na czym to polega tak w skrócie ? :) Powiedz na co to działa i ile drożdży trzeba wymieszać z wodą ? I czy to są zwykłe drożdże w kostce jak do pieczenia ? :) Licze na Twoją odpowiedź bo ostatnio zaczynam stawiać na naturalne produkty i bardzo jestem ciekawa :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj sobie te wpisy Anwen:
      http://anwena.blogspot.de/search/label/dro%C5%BCd%C5%BCe

      Usuń
    2. Dziękuje :) od jutra zaczynam kurację :)

      Usuń
  8. podziwiam. mnie wykreca na sama mysl o drozdzach:( pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podchodziłam do drożdży dwa razy, nawet zapisałam się do drożdżowej akcji u Anwen i kiszka. Mdli mnie za każdy razem;/

    Może zmiksuję je z bananem?

    OdpowiedzUsuń
  10. witam, mam pytanie bo planuję zrobić większe zakupy na zsk i mam problem z witaminą C bo są dwie - kwas askorbinowy oraz stabilna witamina C SAP. Którą powinnam kupić? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam tej SAP. Zawsze kupuję kwas askorbinowy.

      Usuń
    2. a jaką ma trwałość to serum z witaminą C z jednego z Twoich filmików?

      Usuń
  11. Ja pijekilka dni i dopóki mam babuni to nie ma problemu:)
    ciekawe jakie efekty będziesz mieć po miesiącu:>

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm... Może by tak się wziąć za te drożdże?... Kiedyś już piłam na jakąś dolegliwość i było ok. Pomyślę ;)) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zamierzam zacząć kurację drożdżową zaraz po zakończeniu swojej diety, w tym momencie po prostu drożdże zaburzyły by cały proces odchudzania. Daj znać za niedługo jak efekty kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Większość pije piekarskie, ja też, ale piwne mają być ponoć jeszcze lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. usunęłam komentarz. nie dokońca świadomie.. jestem na blogu od niedawna:P to ja pytałam o rodzaj pitych przez was drożdży:) spróbuję z tymi piwnymi:P i zastanawiam się nad tymi tabletkami jeszcze: http://www.doz.pl/apteka/p395-Lewipollen_tabletki_pylek_kwiatowy . jeśli któraś już je brała, to chętnie wysłucham opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też muszę zafundować swoim włosom jakąś kurację bo strasznie mi się niszczą i puszą. Ale chyba drożdży bym nie przełknęła więc pozostaje olejowanie i wspomaganie suplementami.
    Podziwiam Twoją wytrwałość

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm mało smaczne kuracje urodowe nie są moją mocną stroną :) Ale obserwuję i jestem ciekawa jaki będzie ostateczny werdykt już po wszystkim! Gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Megi! Napisz wreszcie czy kuracja ma jakies dzialanie na wlosy!A nie piszesz tylko," ze Ci sie dobrze lyka".Mnie tu interesuje dzialanie moja droga!Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuracja potrzebuje czasu, nic nie dzieję się z dnia na dzień. ;) Nie mierzyłam jeszcze włosów, bo jeszcze nawet nie skończyłam 4 tygodni. ;)

      Usuń
  20. Hey Megi,
    Będę bardzo wdzięczna kiedy napiszesz jak kuracja działa, niestety nie mogę pić drożdzy, ale mam podobny problem z wypadaniem włosów i szukam alternatyw. Wypadanie się zmniejszyło ale nowych włosów jak na lekarstwo.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na łysienie nie pomaga. Nie pojawiły się żadne nowe włosy.

      Usuń

weltkarte