niedziela, 22 kwietnia 2012

Maseczka w tabletce

Przy moim ostatnim zamówieniu na BU, dodałam do koszyka 3 zestawy tej maseczki w tabletce.
To nie jest coś bez czego po spróbowaniu już nie możemy żyć. Ale jest to ciekawe urozmaicenie typowych maseczek. Więc jeżeli typowe maseczki Was już znudziły, ten gadżet jest dla Was. :)
Na filmiku możecie dowiedzieć się dokładnie o moich doświadczeniach i jak dzięki tej maseczce dowiedziałam się, a raczej doświadczyłam ;), że aloes w dużym stężeniu mocno mnie uczula.



Maseczkę można przygotować na różne sposoby. Ja testowałam wersję z sokiem z aloesu, z hydrolatem oraz kwasem hialuronowym i w końcu z pełnotłustym mlekiem krowim.

Tak wygląda proces pęcznienia.















Tak wygląda maseczka po rozwinięciu.


A tak megi jako mumia. :D




Testowałyście coś takiego? Jakie są Wasze ulubione maseczki?

Życzę Wam miłej niedzieli.
pa pa :*
megi

32 komentarze:

  1. niesamowicie to wygląda!
    A Ty nawet w takiej masce wyglądasz cudnie! ;*
    http://blisko-sensu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydawało mi się, że taką maseczkę trzeba kłaść na inną maskę, żeby tamta nie obsychała i lepiej się wchłaniała. Jak Ci się sprawdziła? Widać różnicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja położyłam pod serum, tylko pod wersją z mlekiem nie kładłam już nic. Różnicę w jakim sensie?

      Usuń
    2. Różnicę między nałożeniem samego serum, a w połączeniu z maseczką w tabletce. Czy maseczka jest skuteczna i widać różnicę w nawilżeniu cery? Zastanawiałam się nad tą formą pielęgnacji twarzy, ale obawiam się, czy nie jest to pic na wodę:)

      Usuń
    3. Nie wiem. Nie mam też problemu z nawilżeniem mojej cery, więc nie zobaczę takiej różnicy. Jak użyłam kwasu HA, to użyłam do maseczki więcej niż bym zwykle kładła na buzię, no i dłużej maska była mokra.
      Wersja z mlekiem na pewno nie nawilża, tylko tak napina skórę i pory.

      Usuń
  3. hahahha :D
    jaka fajna mumia :D

    zapraszam do mnie kochana ! Bedzie mi bardzo milo,jak zażysz na mojego bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jedyna maseczka, dzięki której nie wiadomo kto kryje się pod spodem . :D

      Usuń
  5. Fajny bajer. Zrobię sobie wieczór z mumią :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o takiej maseczce. Ja stosuję głównie maseczki Alterra i NoniCare. P.S. Zapraszam do mnie na rozdanie: http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/2012/04/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale numer...w życiu bym nie powiedziała, że z te tabletki zrobi się maseczka...jestem w szoku:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja ostatnio wspominałam podróż jako dziecko do Paryża i tak sobie marzyłam, że chciałabym to miasto ponownie odwiedzić, a tu czytam, że Ty właśnie tam byłaś. :))

      Usuń
  8. Megi na zdjęciu a'la mumia masz trochę spojrzenie jak Dama z łasiczką L. da Vinciego ;) Jak myślisz czy ta maseczka "rozwinęłaby' się w olejach? Ja ostatnio robiąc miksturki na twarz zamiast hydrolatów/wody/mleka dodaje właśnie oleje dzięki temu maseczka nie zasycha i nie ma tego okropnego uczucia ściągnięcia i pękania, jestem ciekawa jak byłoby w tym przypadku,pozdrawiam serdecznie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tą maseczką ani nie widać czy się uśmiechałam czy nie i nie widać, że to w ogóle ja. :D Być może byłoby podobnie jak z żelem, że dłużej by potrzebowała. Dodam parę kropel do następnej wersji, to zobaczę. :)

      Usuń
  9. Patrząc na pierwsze zdjęcie, gdzie wkładasz tabletkę do kieliszka w życiu nie spodziewałabym się, że wyjmiesz z niego maskę :) Ciekawa forma.. muszę kiedyś wypróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam takie maseczki, ale pierwszy raz widzę aby były one też w formie tabletki. A tak na marginesie ślicznie wyglądasz na tym filmiku, a makijaż cudowny ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. tez mam te maseczki:) kupilam na eBayu. Sa swietne. Moj ulubiony mix do nasaczania to sok z cytryny ze startym ogorkiem. Ale uzywam tez do nasaczania toniku-jaki akurat mam, mleka, dodaje olejku z drzewa herbacianego. Pisalam o tej masce na moim blogu:) Pozdrawiam serdecznie:)
    ps. slicznie wygladasz na filmiku;).

    OdpowiedzUsuń
  12. wyglądasz zupełnie jak z jakiegoś filmu

    niestety nigdy nie miałam w swoich rękach

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze nie wiedziałam że prowadzisz bloga!!! :)) Myślałam, że tylko yt a tu taka niespodzianka :) A więc zaczynam lekturę =D
    A z maseczką ściśniętą w tabletce w życiu się nie spotkałam, może kiedyś przypadkiem wpadnie mi jakaś w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mumia pierwsza klasa! :))) A forma samej maseczki akurat mnie nie zaskoczyła, niedawno widziałam chusteczki w tabletkach :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa maseczka. Na początku myślałam, że tabletka się rozpuści i będzie papka do nałożenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. z tabletki maseczka, rewelacyjny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  17. pamietam podobne maseczki, choc nie byly w tabletce, z firmy Forever Living, to bylo cos z aloesem, calkiem fajnie sie spisywalo, z tabletka jeszcze sie nie spotkalam;
    a tak pozatym swietnie wygladasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zastanawiałam się ostatnio nad zakupem tych tabletek na BU, ale poszalałam z innymi kosmetykami i ta nowość będzie musiała poczekać. Obecnie moje ulubione maseczki to wszelkiej maści profesjonalne maski algowe z Bielendy. Kupuję je w "wiaderkach" na Allegro: miałam już koloidalne złoto, arbuzową, czekoladową, różową, ale najbardziej lubię proteiny mleczne i kozie mleko. Kładę pod nie dowolne serum lub zwyczajną wit. A+E, np z Capivitu. Po takiej masce czuję się jak po wizycie u kosmetyczki, twarz jest niesamowicie odprężona i ukojona.

      Usuń
    2. Algi są niezastąpione dla mnie naczynkowca.
      Ale nie zawsze kładę pod nie serum, przeważnie nie. :)
      Niesamowicie chłodzą, szczególnie ta błękitna wersja.

      Usuń
  18. Megi pomóż! Ja trochę z innej beczki. Od niedawna do mycia włosów używam szamponów naturalnych (mam dwa: Alverde - w trakcie stosowania i Sante). Problem polega na tym, że po umyciu i wysuszeniu włosy wyglądają na tłuste, jakby nie były myte. Nie są w ogóle puszyste:o( Pomóż, poradź co robić, czy to jest okres przejściowy, czy faktycznie tylko szampony z silikonami są odpowiednie do moich włosów? Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niedobrze je umyłaś? Nie mam tego problemu, chyba że niedobrze zmyję olejki. :)

      Usuń
    2. Hmm...a jak myjesz włosy? Bo może faktycznie coś robię nie tak :o(

      Usuń
  19. mam tą maseczkę i mam zamiar już w niedługim czasie ją wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kupuje takie bawełniane maski w tabletce 50szt za ok 13zł, więc cena z BU mocno przesadzona:)

    OdpowiedzUsuń
  21. kiedys patrzylam na nie jednak nie skusilam sie :/ cos innego, ciekawie wyglada ,

    OdpowiedzUsuń

weltkarte